Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Bartosz Zmarzlik wygrywa turniej za turniejem, a żona nagrywa jego starty i razem analizują w domu

Bartosz Zmarzlik
Fot. Marta Astachow

Autor: Redakcja

Bartosz Zmarzlik wygrywa turniej za turniejem, a żona nagrywa jego starty i razem analizują w domu

Bartosz Zmarzlik, polski mistrz świata w żużlu, komentując swoje osiągnięcia podczas finału Drużynowych Mistrzostw Europy seniorów w Grudziądzu, wyraził swoje zdanie w rozmowie z dziennikarzem TVP Sport.

Zmarzlik, który zdobył 13 punktów podczas zawodów, podkreślił, że żużel to dyscyplina, w której zawsze trzeba być przygotowanym na nowe wyzwania. Mimo że sezon się dopiero rozpoczął, a on już odniósł sukcesy w czterech turniejach, skupia się na ciągłej pracy i doskonaleniu swojej jazdy.

W żużlu nigdy nie jest łatwo – mówił po zawodach dla TVP Sport Bartosz Zmarzlik. – Każdy dzień, to nowe rozdanie kart. Wszystko trzeba dokładnie przeanalizować, aby dobrze jechać. Zawsze są różne warunki i inny tor. Dlatego cieszymy się, że Polska górą.

Na pytanie dziennikarza, czy to oznacza, że sezon dopiero się rozpoczął, a on już wygrał cztery turnieje oprócz jednego Złotego Kasku w Opolu, Zmarzlik odpowiedział, że nie ma żadnej pewności, zawsze skupia się na bieżącym momencie. Gdy dziennikarz dopytywał, czy naprawdę nic więcej nie ma do dodania, Zmarzlik stanowczo stwierdził, że nie chce nic mówić na siłę.

– Nic nie oznacza, zawsze od nowa się skupiamy i pracujemy – odparł Zmarzlik, ale dziennikarz nie ustępował i dopytał „naprawdę nic?”. – Nic na siłę ci nie odpowiem, powiedziałem, co uważam – odpowiedział Zmarzlik, który wyjawił ponadto, że podczas zawodów… jest nagrywany przez żonę telefonem.

Zawodnik również ujawnił, że podczas zawodów jego żona nagrywa jego starty, a następnie wspólnie analizują je w celu doskonalenia techniki. Zwłaszcza starty, robią to razem z Antkiem, a potem wspólnie to oglądamy i analizujemy zakończył polski mistrz świata.

433941786 979083060892132 522761366882625428 n
Fot. Roman Biliński
Włókniarz Częstochowa
Fot. Arkadiusz Siwek

Dołącz do nas na facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *