Bartosz Zmarzlik odczarował Pragę!

Za nami pierwszy z turniejów Grand Prix, który nie odbył się w Polsce. Wygrał Bartosz Zmarzlik, a za nim uplasowali się kolejno Tai Woffinden i Martin Vaculik. Tuż za podium znalazł się Emil Sayfutdinov. 

Już na otwarcie Tai Woffinden dotknął taśmy, przez co został wykluczony. Za niego pojawił się rezerwowy – Eduard Krcmar, jednak w powtórce młody Czech razem z Vaclav’em Milik’iem zanotowali upadek. Na szczęście obaj zawodnicy wrócili do parku maszyn o własnych siłach. “Do trzech razy sztuka” w tym przypadku było idealnym określeniem. Fenomenalny wyjazd ze startu miał Bartosz Zmarzlik, który do mety przywiózł pewne trzy punkty. Drugi był Mikkel Michelsen, a w czeskim pojedynku górą był Eduard Krcmar. Druga gonitwa również padła łupem Polaka – Patryka Dudka, który na pierwszych metrach okazał się być najszybszy. Zielonogórzanina starał się atakować Artiom Łaguta, lecz bezskutecznie. Trzeci przyjechał Matej Zagar, a Emil Sayfutdinov bez punktu. Trzecie ściganie i po raz kolejny nierówny moment startowy. W drugiej odsłonie Jason Doyle od początku prowadził, lecz napędzony Leon Madsen przemknął obok Australijczyka na pierwszym okrążeniu. Max Fricke z jednym “oczkiem. Antonio Lindbaeck nie liczył się w rywalizacji. Czwarty wyścig to znów pauza z powodu nierównego wyjścia spod taśmy. W powtórce najlepiej Maciej Janowski, który nie chciał sobie wydrzeć prowadzenia i dołączył do swoich kolegów – Zmarzlika i Dudka, notując na swoim koncie “trójkę”. Za Polakiem przyjechali odpowiednio Martin Vaculik i Fredrik Lindgren. Niels Kristian Iversen daleko z tyłu. 

Bieg piąty był bez historii. Zwyciężył Mikkel Michelsen, a między resztą zawodników można było dostrzec spore odstępy. Następna gonitwa to bardzo dobry start Jason’a Doyle’a, który prowadził od początku do końca. Tai Woffinden był drugi, a Maciej Janowski przyjechał przed Matej’em Zagar’em. Kolejny raz bez większych emocji. Siódmy wyścig to pewna wygrana Fredrika Lindgrena. Patryk Dudek zdobył dwa „oczka”. Na drugim okrążeniu Vaclav Milik popełnił błąd i stracił punktowaną pozycję na rzecz Antonio Lindbaeck’a. Kolejne ściganie i kolejna przerwa. Ruszył się Leon Madsen i dostał drugie ostrzeżenie, co poskutkowało wykluczeniem! W powtórce moment startowy należał do Bartosza Zmarzlika, który pewnie przyjechał na pierwszym miejscu. Artiom Łaguta bezskutecznie atakował Polaka. Z jednym punktem do mety dojechał Martin Vaculik. Rezerwowy Jan Kvech nie stoczył walki z rywalami. 

Dziewiąty bieg znów był bez emocji. Martin Vaculik po dobrym starcie pomknął do mety po zwycięstwo. Dziesiąty wyścig to przebudzenie Emil’a Sayfutdinov’a, który mimo ataków Tai’a Woffinden’a utrzymał prowadzenie. Trzeci przyjechał Fredrik Lindgren, a bez zdobyczy punktowej niespodziewanie Leon Madsen. W następnej gonitwie z korzystnego we wczorajszych zawodach pola B wystartował Max Fricke, którego na końcu drugiego kółka wyminął Artiom Łaguta. Maciej Janowski poradził sobie z Vaclav’em Milik’iem. Ściganie dwunaste znów przerwano z powodu nierównego startu. Ostrzeżenie dostał Jason Doyle. W drugiej odsłonie wyścigu Australijczyk wywalczył trzy „oczka”. Bartosz Zmarzlik po starciu z Niels’em Kristian’em Iversen’em zdobył dwa punkty. Patryk Dudek na końcu stawki. 

Wyścig trzynasty to znów wątpliwości co do równego wyjścia spod taśmy, lecz sędzia nie przerwał biegu i zawodnicy pojechali dalej. Madsen pewnie na pierwszej pozycji, a za nim dwóch Polaków – Patryk Dudek i Maciej Janowski. Mikkel Michelsen bez punktów. W gonitwie czternastej Artiom Łaguta kontynuował swoją dobrą passę i na wjeździe w drugi łuk był już na pewnym liderowaniu. Tai Woffinden z dwoma “oczkami”, a z jednym Niels Kristian Iversen. Bieg piętnasty padł łupem Jason’a Doyle’a, mimo że Australijczyk musiał uważać na ataki Emil’a Sayfutdinov’a. Vaculik na trzecim okrążeniu wyprzedził Milika. Czech nie dojechał do mety. W następnym ściganiu Fricke z Zagar’em powalczyli na dojeździe do pierwszego łuku przez co Matej spadł na czwartą lokatę. Obok Max’a Fricke’a na drugim wirażu przemknął Fredrik Lindgren. Bartosz Zmarzlik z jednym punktem. Zagar podczas trzeciego kółka zjechał z toru. 

W biegu siedemnastym Łaguta od razu po starcie wyszedł na prowadzenie. Jason Doyle na początku trzeciego okrążenia wyprzedził Mikkel’a Michelsen’a. Lindgren nic nie zdziałał na trasie. W kolejnej gonitwie twarda walka pomiędzy Vaculik’iem a Fricke’iem, którą wygrał Słowak. Przed Australijczyka wjechał także Tai Woffinden, który starał się jeszcze wyprzedzić Martin’a Vaculik’a. Bez niespodzianki w dziewiętnastym ściganiu. Wygrywa Madsen, za nim Niels Kristian Iversen. Matej Zagar wywiózł Vaclav’a Milik’a pod bandę dzięki czemu Słoweniec przyjechał do mety z jednym punktem. W dwudziestym wyścigu w taśmę wjechał Maciej Janowski, więc za niego pojawił się Eduard Krcmar. W powtórce Bartosz Zmarzlik szukał okazji by wyminąć Emil’a Sayfutdinov’a, jednak Rosjanin utrzymał pierwszą lokatę. Z jednym punktem Antonio Lindbaeck, a daleko z tyłu Krcmar.

W biegu dwudziestym Emil Sayfutdinov zamknął wszystkich swoich rywali już na pierwszym wirażu. Za nim uplasował się Martin Vaculik. Lindgren i Łaguta bez awansu. W drugim półfinale mieliśmy sporo emocji. Najpierw Leon Madsen drgnął pod taśmą i został wykluczony, ponieważ już miał jedno ostrzeżenie. To samo w powtórce trafiło się Jason’owi Doyle’owi. W drugiej powtórce Woffinden ze Zmarzlikiem stoczyli ciekawy pojedynek, jednak to Polak górą. W finale Bartosz wygrał start i pomknął po wygraną. Za nim przyjechali Woffinden i Vaculik. Emil Sayfutdinov poza podium. Bartosz Zmarzlik wygrał po raz ósmy w swojej karierze!   

fot. Jarosław Pabijan

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *