Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Apator Toruń nieznacznie lepszy od Stali Gorzów! 47:43 [RELACJA]

żużel
fot. Michał Szmyd/Speedway Canvas

Autor: Kamil Tokarczyk

Apator Toruń nieznacznie lepszy od Stali Gorzów! 47:43 [RELACJA]

Po zimowej przerwie wróciliśmy do ligowego ścigania również w PGE Ekstralidze. W pierwszym meczu inauguracyjnym sezon w najlepszej żużlowej lidze świata For Nature Solutions KS Apator Toruń podejmował u siebie ebut.pl Stal Gorzów. W obu ekipach swoje pierwsze starty w nowych barwach odnotowali Wiktor Lampart oraz Oskar Fajfer.

Szalony mecz w Gdańsku! Czerwona kartka i walka do ostatniego wyścigu. Zdunek Wybrzeże górą!

W pierwszej serii startów nieznacznie lepsi okazali się gospodarze, którzy pomimo trzech indywidualnych zwycięstw mogli się cieszyć jedynie z dwupunktowej przewagi 13:11. Bieg numer sześć to natomiast pierwsze mocniejsze uderzenie od ekipy Stali Gorzów i za sprawą podwójnej wygranej pary Fajfer-Woźniak, to goście wysunęli się na dwupunktowe prowadzenie. Na odpowiedź gospodarzy nie musieliśmy długo czekać i już w kolejnym wyścigu, to torunianie podwójnym zwycięstwem wrócili na prowadzenie w całym meczu wynikiem 22:20, jednak więcej emocji niż sam wyścig wywołała decyzja sędziego o wykluczeniu Andersa Thomsena, który po lekkim kontakcie z Patrykiem Dudkiem upadł tuż po starcie.

Bieg numer osiem to przełamanie Wiktora Lamparta, który po dwóch pierwszych słabszych startach zdobywa swoje pierwsze trzy punkty w barwach Apatora Toruń pokonując Martina Vaculika oraz Wiktora Jasińskiego. Kolejne mocne uderzenie torunian nastąpiło w biegu zamykającym trzecią serię startów kiedy, to para Emil Sajfutdinow-Paweł Przedpełski pewnie pokonała Andersa Thomsena i Mateusza Bartkowiaka wyprowadzając „Anioły” już na sześciopunktowe prowadzenie 33:27.

Rezerwa taktyczna Stali Gorzów (Vaculik za Jasińskiego) w biegu jedenastym miała rozpocząć odrabianie strat i powrót do walki o zwycięstwo ze strony gości, niestety błędy na dystansie Martina Vaculika spowodowały, że to torunianie odskoczyli o kolejne dwa punkty i pewnie zmierzali po zwycięstwo w całym spotkaniu przy wyniku 37:29. W ostatnich biegach fazy zasadniczej gorzowianom nie udało się zmniejszyć strat i przed biegami nominowanymi przegrywali 43:35, co oznaczało, że jedynie podwójne zwycięstwa w dwóch ostatnich wyścigach ratowały podopiecznych Stanisława Chomskiego.

Nierealny wydawał się scenariusz, w którym po biegu czternastym i przywiezionych pięciu punktach przez parę Oskar Fajfer-Anders Thomsen. Taki rezultat oznaczał, że wszystko rozstrzygało nam się w ostatnim wyścigu, a pod taśmą spotkali się najlepsi tego dnia zawodnicy obu drużyn. Kibice Stali Gorzów przez moment mogli być w szale radości, kiedy to przez dwa pierwsze okrążenia goście prowadzili 5:1 i byli o krok od dokonania niemożliwego, później jednak Szymon Woźniak został wyprzedzony przez obu zawodników Apatora Toruń i ostatecznie to gospodarze triumfowali w całym spotkaniu 47:43.

For Nature Solutions KS Apator Toruń 
9. Patryk Dudek – 9+1 (3,3,1*,1,1)
10. Robert Lambert – 11+1 (3,2*,2,3,1*)
11. Paweł Przedpełski – 7+1 (0,1*,3,3,0)
12. Emil Sajfutdinow – 11+1 (2,2,2*,3,2)
13. Wiktor Lampart – 4 (0,1,3,0)
14. Krzysztof Lewandowski – 2 (1,1,0)
15. Mateusz Affelt – 3 (3,0,D)

ebut.pl Stal Gorzów 
1. Szymon Woźniak – 8+2 (1*,2*,3,2,0)
2. Oskar Fajfer – 9 (1,3,0,2,3)
3. Martin Vaculik – 11+1 (2,3,1*,0,2,3)
4. Wiktor Jasiński – 4 (2,0,2,)
5. Anders Thomsen – 7+1 (3,W,1,1*,2*)
6. Mateusz Bartkowiak – 0 (0,0,0)
7. Oskar Paluch – 4+1 (2,1,1*)
8. Mathias Pollestad – NS

fot. Michał Szmyd/Speedway Canvas

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×