Apator Toruń nie sięgnie po wzmocnienia w formacji juniorskiej. Słowa nowego szkoleniowca są jednoznaczne
Apator Toruń nie sięgnie po wzmocnienia w formacji juniorskiej. Słowa nowego szkoleniowca są jednoznaczne
Miniony sezon PGE Ekstraligi świetnie zakończył się dla For Nature Solutions Apatora Toruń. „Anioły” po ciężkich rozgrywkach podnieśli się i zdobyli brązowy medal najlepszej żużlowej ligi świata. Z takim optymizmem nie można było wypowiedzieć się o formacji juniorskiej, która była zdecydowanie najsłabszym ogniwem drużyny. Mimo to w Toruniu nie przewidują wzmocnień najsłabszego punktu.
Formacja juniorska to temat, który przewijał wokół Apatora już od dłuższego czasu. Wiele osób uważało, że uniemożliwia ona walkę torunian o coś więcej, do czego potrzebna jest już drużyna ze wsparciem solidnie punktujących młodzieżowców. Na takie punkty nie mogą liczyć kibice w Toruniu, gdyż ich para juniorów jest jedną z najgorszych w całej lidze. Znacznie zmniejsza to szansę na walkę o upragnione złoto mistrzostw Polski, o którym marzą w mieście Kopernika.
Już podczas minionego sezonu pojawiało się wiele doniesień o tym, że władze Apatora zainteresowane są wzmocnieniem najsłabszego ogniwa składu. Interesowali się oni Sebastianem Szostakiem, który ostatecznie zdecydował się pozostać w Ostrowie. Później był temat choćby Oskara Hurysza czy Krzysztofa Sadurskiego, jednak oni w przyszłym sezonie występować będą w barwach Falubazu Zielona Góra. Podczas naszego ostatniego magazynu nowy szkoleniowiec Apatora zapytany został o to, czy planują oni jeszcze wzmocnienie formacji juniorskiej. Oto jak odpowiedział trener.
-Na tą chwilę nie – zdradził Piotr Baron.
Słowa szkoleniowca jednoznacznie wskazują na to, że w Toruniu zostaną z obecnymi juniorami. Nadzieję może dać fakt tego, że Antoni Kawczyński będzie już mógł występować w PGE Ekstralidze. Prócz 15-latka tworzyć parę młodzieżowców będzie ktoś z dwójki Mateusz Affelt-Krzysztof Lewandowski. Jak można jednak usłyszeć, prezentują się oni coraz lepiej na kończących sezon treningach i mogą jeszcze zaskoczyć w sezonie 2024.
Magazyn Żużlowy Best Speedway TV
- Sensacja w IMP! Nikt na niego nie stawiał, a zrobił to w Świętochłowicach
- Klasyfikacja Grand Prix po Landshut. Woryna prowadzi, Zmarzlik blisko
- Co za finał Grand Prix w Landshut! Woryna zrobił coś nieprawdopodobnego
- Żużel w Landshut wymknął się spod kontroli?! „To już psychiatra”
- Żużel. ROW Rybnik dopiął to w końcówce! Rzeszów znów się posypał