Żużel dzisiaj. Unia Leszno kontra Sparta Wrocław. Ten mecz może namieszać w tabeli

Włókniarz Częstochowa podejmie Falubaz Zieloną Górę, a później Unia Leszno pojedzie z Betard Spartą Wrocław o prowadzenie w tabeli
Piątkowa część 11. rundy PGE Ekstraligi zacznie się w Częstochowie, a skończy w Lesznie. Najpierw Krono-Plast Włókniarz Częstochowa zmierzy się ze Stelmet Falubazem Zielona Góra, później Fogo Unia podejmie Betard Spartę Wrocław. To dwa mecze z zupełnie innym ciężarem, ale oba mają swój konkretny kontekst.
Przy Olsztyńskiej spotkają się dwie drużyny z dolnej części tabeli. Włókniarz Częstochowa wciąż czeka na pierwsze punkty w sezonie, a Falubaz po dziesięciu meczach ma cztery punkty i nadal musi patrzeć przede wszystkim za siebie. W Lesznie będzie już inna historia. Unia i Sparta mają taki sam dorobek punktowy, więc zwycięzca tego meczu skończy piątek na pierwszym miejscu w tabeli.
Pierwsze mecze tych par ustawiły też sytuację bonusową. Falubaz wygrał u siebie z Włókniarzem 56:34, a Sparta pokonała we Wrocławiu Unię 50:40. W Częstochowie bonus jest więc zdecydowanie bliżej Zielonej Góry, natomiast w Lesznie dziesięć punktów różnicy z pierwszego spotkania zostawia gospodarzom jasne zadanie, jeśli chcą odwrócić dwumecz.
Częstochowa – Falubaz. Włókniarz dalej bez zwycięstwa, Zielona Góra z szansą na ważny wyjazd
Włókniarz Częstochowa jest po dziesięciu kolejkach w najtrudniejszej sytuacji w całej lidze. Częstochowianie nie zdobyli jeszcze punktu, a ostatni wyjazd do Torunia skończył się bardzo wysoką porażką 23:67. To wynik, po którym trudno budować spokojną narrację przed kolejnym meczem, nawet jeśli tym razem rywal jest znacznie bliżej w tabeli niż mistrz Polski.
Dla gospodarzy piątkowe spotkanie z Falubazem jest jednym z tych, których nie da się już traktować jak zwykłej kolejki. Włókniarz Częstochowa jedzie u siebie z drużyną z siódmego miejsca i jeśli gdzieś ma jeszcze szukać pierwszego zwycięstwa, to właśnie w takich meczach. Nie chodzi nawet o tabelę w szerszej perspektywie, tylko o sam fakt przerwania serii porażek i pokazania, że na własnym torze da się jeszcze zbudować wynik. Zobacz także: Żużel. Motor Lublin postawi kolejny ważny krok? Ten mecz muszą wygrać–>
Zielonogórzanie przyjadą do Częstochowy po porażce z Motorem Lublin 40:50. Wcześniej jednak wygrali u siebie ze Spartą Wrocław, więc ostatnie tygodnie nie są w ich wykonaniu jednoznaczne. Falubaz nadal jest nisko w tabeli, ale po powrotach do składu wygląda inaczej niż w okresie, w którym musiał łatać zestawienie i szukać punktów w mocno ograniczonym układzie.
W awizowanym składzie gości znaleźli się Dominik Kubera, Andzejs Lebedevs, Przemysław Pawlicki, Rafał Sękowski i Leon Madsen. Formację juniorską tworzą Oskar Hurysz i Damian Ratajczak. Dla Falubazu najważniejsze będzie to, żeby nie oddać Częstochowie początku meczu. Włókniarz będzie szukał pierwszego domowego impulsu, więc Zielona Góra musi od razu trzymać wynik i nie pozwolić gospodarzom uwierzyć, że ten wieczór może wyglądać inaczej niż większość sezonu.
Bonus po pierwszym meczu jest po stronie Falubazu. Wygrana 56:34 w Zielonej Górze daje duży zapas, ale dla drużyny z W69 ważniejsze od liczenia dwumeczu powinno być samo zwycięstwo. Cztery punkty w tabeli nie dają komfortu, a wyjazd do ostatniej drużyny ligi jest okazją, której nie wypada zmarnować.
Awizowane składy
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa:
9. Rohan Tungate
10. Sebastian Szostak
11. Jakub Miśkowiak
12. Mads Hansen
13. Jaimon Lidsey
14. Szymon Ludwiczak
15. Bartosz Śmigielski
Stelmet Falubaz Zielona Góra:
1. Dominik Kubera
2. Andzejs Lebedevs
3. Przemysław Pawlicki
4. Rafał Sękowski
5. Leon Madsen
6. Oskar Hurysz
7. Damian Ratajczak
Leszno – Wrocław. Klasyk z pierwszym miejscem w tle
Drugi piątkowy mecz zapowiada się zdecydowanie mocniej. Fogo Unia Leszno podejmie Betard Spartę Wrocław, a obie drużyny mają po 17 punktów. To oznacza prosty układ: zwycięzca po tej kolejce będzie przed bezpośrednim rywalem i przynajmniej na chwilę obejmie prowadzenie w tabeli.
Unia jest beniaminkiem, ale po dziesięciu meczach nikt już nie będzie jej oceniał jak drużyny, która dopiero sprawdza ligę. Leszczynianie wygrali pięć ostatnich spotkań, w tym bardzo wyraźnie w Gorzowie 53:37. To był wynik ważny nie tylko punktowo. Unia pojechała na trudnym terenie, bez Janusza Kołodzieja, a mimo tego zamknęła mecz w sposób, który dobrze pokazuje, jak dużo potrafi wyciągnąć z obecnego składu.
Kołodzieja nadal nie ma w awizowanym zestawieniu. Jego miejsce zajmuje Emil Konieczny, a pod numerami juniorskimi wpisani są Nazar Parnitskyi i Kacper Mania. W składzie zostają Grzegorz Zengota, Ben Cook i Piotr Pawlicki, czyli zawodnicy, od których Unia będzie potrzebowała punktów w najważniejszych momentach. W podstawowym zestawieniu nie ma Keynana Rew, ale przed meczem warto zostawić przy tej sprawie znak zapytania, bo leszczyński sztab ma jeszcze pole do manewru.
Pierwszy mecz we Wrocławiu Sparta wygrała 50:40. To nie zamyka tematu bonusu, ale daje gościom wyraźną zaliczkę. Unia u siebie będzie musiała więc nie tylko wygrać, lecz także pilnować rozmiarów zwycięstwa. Przy obecnej tabeli każdy punkt może mieć znaczenie, a w bezpośrednim meczu dwóch drużyn z takim samym dorobkiem bonus jest czymś więcej niż dodatkiem.
Ciekawy jest też układ młodzieżowy. Betard Sparta Wrocław awizowała Mikkela Andersena i Nikodema Mikołajczyka, natomiast Unia ma Nazara Parnitskyiego oraz Kacpra Manię. W Lesznie takie biegi mogą mieć spore znaczenie, zwłaszcza jeśli seniorzy przez pierwsze serie będą trzymać wynik blisko. Przy meczu o prowadzenie w tabeli nie trzeba wielu dużych zwrotów.
To będzie też sprawdzian, jak Unia Leszno poradzi sobie z kolejnym mocnym rywalem na Smoczyku. Leszno w ostatnich tygodniach zbudowało serię, której trudno nie zauważyć. Sparta ma jednak zespół, który potrafi wygrywać mecze bez wielkiego hałasu wokół siebie. Wrocławianie przyjadą z dziesięciopunktową przewagą z pierwszego spotkania i z jasnym celem: obronić miejsce przed Unią w tabeli.
Awizowane składy
Fogo Unia Leszno:
9. Grzegorz Zengota
10. Emil Konieczny
11. Ben Cook
12. Maksymilian Kostera
13. Piotr Pawlicki
14. Nazar Parnitskyi
15. Kacper Mania
Betard Sparta Wrocław:
1. Artem Laguta
2. Maciej Janowski
3. Rafał Grzędziński
4. Daniel Bewley
5. Brady Kurtz
6. Mikkel Andersen
7. Nikodem Mikołajczyk
Jeden mecz na dole, drugi na samej górze
Piątkowa część 11. rundy ma dwa wyraźnie różne tematy. W Częstochowie Włókniarz będzie próbował zdobyć pierwsze punkty w sezonie, a Falubaz poszuka wyjazdowej wygranej, która pozwoliłaby mu mocniej odsunąć się od ostatniego miejsca. Zielona Góra ma dużą przewagę w dwumeczu, ale przy obecnej sytuacji w tabeli ważniejsze będzie samo zwycięstwo.
W Lesznie stawka jest inna. Unia i Betard Sparta Wrocław jadą bezpośredni mecz o pozycję lidera po 11. kolejce. Unia Leszno mają serię zwycięstw i własny tor, wrocławianie mają dziesięć punktów zaliczki z pierwszego meczu i skład, który od początku sezonu trzyma ich w czołówce. To spotkanie powinno najlepiej pokazać, jak wygląda układ sił na górze tabeli na tym etapie rundy rewanżowej.



- Żużel dzisiaj. Unia Leszno kontra Sparta Wrocław. Ten mecz może namieszać w tabeli
- Żużel. Unia Leszno bez Kacpra Mani! Kontuzja przed hitem ze Spartą Wrocław
- Żużel. Motor Lublin postawi kolejny ważny krok? Ten mecz muszą wygrać
- Żużel. GKM Grudziądz i Pres Toruń o play-offy! Ten mecz może być kluczowy
- Żużel. Polonia Piła rozbije Wilki? To może być kolejna kompromitacja
