Żużel. Max Fricke wykorzystał prezent. Takiego scenariusza mało kto się spodziewał
Max Fricke wygrał Grand Prix Wielkiej Brytanii w Manchesterze, choć jeszcze przed finałem wielu kibiców wskazywało na Bartosza Zmarzlika jako głównego faworyta do triumfu. Losy zawodów odmieniły się już na pierwszym łuku decydującego biegu, a Australijczyk bez wahania wykorzystał szansę, która niespodziewanie się przed nim otworzyła.
Max Fricke dopiął swego w Manchesterze. Finał ułożył się idealnie dla Australijczyka
Po zakończeniu rundy zasadniczej niewiele wskazywało na to, że to właśnie Max Fricke będzie świętował zwycięstwo w Manchesterze. Australijczyk prezentował się bardzo dobrze, wygrał kilka efektownych wyścigów i bezpośrednio awansował do finału, ale większość uwagi skupiał na sobie Bartosz Zmarzlik.
Polak zakończył rundę zasadniczą na pierwszym miejscu i wydawał się zawodnikiem najlepiej przygotowanym do walki o zwycięstwo. Mistrz świata imponował szybkością na dystansie, a jego ataki po szerokiej robiły ogromne wrażenie. Nic dziwnego, że przed finałem to właśnie jego wielu ekspertów i kibiców uznawało za głównego faworyta.
Sam Fricke konsekwentnie robił jednak swoje. Australijczyk po słabszym początku zawodów wszedł na bardzo wysoki poziom. Cztery zwycięstwa w rundzie zasadniczej pozwoliły mu znaleźć się w ścisłej czołówce, a bezpośredni awans do finału był potwierdzeniem świetnej dyspozycji.
Kluczowy moment całego wieczoru nastąpił już na pierwszym łuku finału. Zmarzlik po starcie obrał szeroką ścieżkę jazdy, ale na jego drodze znalazł się również Fricke. Polak nie utrzymał motocykla i zakończył swój udział w wyścigu na dmuchanej bandzie. Chwilę później sędzia wykluczył lidera klasyfikacji generalnej z powtórki.
To właśnie wtedy sytuacja otworzyła się przed Frickiem. W powtórzonym finale Australijczyk znakomicie wykorzystał swoje pole startowe i od początku kontrolował wydarzenia na torze. Brady Kurtz próbował wywierać presję do samej mety, ale Fricke nie popełnił błędu i dowiózł zwycięstwo. Bartosz Zmarzlik był najlepszy przez cały wieczór. Finał odebrał mu zwycięstwo –>
Dla Australijczyka to jeden z najważniejszych sukcesów ostatnich sezonów. Manchester pokazał, że Fricke potrafi nie tylko być szybki, ale również wykorzystać moment, kiedy pojawia się szansa na wielki wynik. A taka okazja w piątkowy wieczór pojawiła się dokładnie wtedy, gdy z walki o triumf odpadł Bartosz Zmarzlik.

- Żużel. Jechał jak szalony. Kacper Woryna był bohaterem i antybohaterem jednego biegu [Wideo]
- Żużel. Max Fricke wykorzystał prezent. Takiego scenariusza mało kto się spodziewał
- Bartosz Zmarzlik był najlepszy przez cały wieczór. Finał odebrał mu zwycięstwo
- Żużel na żywo. Speedway Grand Prix w Manchesterze! Trzeba uważać, gdzie oglądać i o której
- Klasyfikacja Grand Prix na żużlu po Manchesterze. Zmarzlik wciąż liderem