Bartosz Zmarzlik był najlepszy przez cały wieczór. Finał odebrał mu zwycięstwo
Bartosz Zmarzlik w Manchesterze był o krok od triumfu. Wszystko zmieniło się na pierwszym łuku finału
Bartosz Zmarzlik był najlepszym zawodnikiem rundy zasadniczej Grand Prix Wielkiej Brytanii w Manchesterze. Obrońca tytułu mistrza świata awansował bezpośrednio do finału, imponował szybkością i przez większość wieczoru wyglądał na głównego faworyta do zwycięstwa. Wszystko rozsypało się jednak w ciągu kilku sekund pierwszego łuku decydującego wyścigu.
Piątkowy turniej układał się dla Polaka niemal idealnie. Zmarzlik regularnie punktował, wygrał trzy wyścigi i zakończył rundę zasadniczą na pierwszym miejscu z dorobkiem 13 punktów. Dzięki temu uniknął półfinału i mógł spokojnie przygotowywać się do najważniejszego biegu wieczoru.
W finale rywalami Polaka byli trzej Australijczycy – Max Fricke, Brady Kurtz oraz Jack Holder. Już od startu było wiadomo, że walka będzie niezwykle zacięta. Zmarzlik dobrze wyszedł spod taśmy i od razu skierował się na zewnętrzną część toru. Tam jednak znalazł się również Max Fricke.
Na wejściu w pierwszy łuk zrobiło się bardzo ciasno. Zmarzlik próbował utrzymać prędkość po szerokiej, ale zabrakło miejsca. Motocykl Polaka został wyniesiony pod bandę, a chwilę później mistrz świata uderzył w dmuchane ogrodzenie i upadł na tor. Sędzia natychmiast przerwał wyścig.
Na szczęście lider klasyfikacji generalnej szybko podniósł się z toru i o własnych siłach wrócił do parku maszyn. Po analizie sytuacji arbiter wykluczył jednak Zmarzlika z powtórki finału. W jednej chwili Polak stracił szansę nie tylko na zwycięstwo, ale również na miejsce na podium. Klasyfikacja Grand Prix na żużlu po Manchesterze. Zmarzlik wciąż liderem –>
W powtórzonym biegu najlepiej spisał się Max Fricke. Australijczyk wykorzystał swoją szansę i pewnie sięgnął po zwycięstwo w Grand Prix Wielkiej Brytanii. Drugie miejsce zajął Brady Kurtz, a trzeci był Jack Holder. Tym samym całe podium padło łupem reprezentantów Australii.
Dla Zmarzlika był to jeden z najbardziej pechowych finałów ostatnich miesięcy. Jeszcze kilka minut wcześniej prowadził po rundzie zasadniczej i wydawał się najpoważniejszym kandydatem do triumfu. Ostatecznie Manchester pokazał, jak niewielka granica dzieli zwycięstwo od ogromnego rozczarowania.

- Żużel. Jechał jak szalony. Kacper Woryna był bohaterem i antybohaterem jednego biegu [Wideo]
- Żużel. Max Fricke wykorzystał prezent. Takiego scenariusza mało kto się spodziewał
- Bartosz Zmarzlik był najlepszy przez cały wieczór. Finał odebrał mu zwycięstwo
- Żużel na żywo. Speedway Grand Prix w Manchesterze! Trzeba uważać, gdzie oglądać i o której
- Klasyfikacja Grand Prix na żużlu po Manchesterze. Zmarzlik wciąż liderem