Żużel. W ROW Rybnik wydarzyło się coś ważnego. Mikołajczak zaskoczony wynikiem
INNPRO ROW Rybnik w niedzielę na swoim terenie pokonał wysoko Cellfast Wilki Krosno. Rybniczanie dobili do granicy 55 punktów, a dwaj zawodnicy – Nicolai Klindt i Jan Kvech zaliczyli bezbłędne występy. Po spotkaniu głos zabrał trener zespołu, Robert Mikołajczak.
Robert Mikołajczak po świetnym meczu rybnickiego ROW RYBNIK „Mam nadzieję, że drużyna już się rozkręciła”
Szkoleniowiec „Rekinów” po meczu nie krył zadowolenia z wyniku swojej drużyny. Przyznał, że nie śniła mu się tak wysoka wygrana swoich podopiecznych.
„Wynik okazały. 55:35. Nie będę mówić, że nie myślałem o takim czymś, chociaż szczerze mówiąc nie myślałem. Dwadzieścia punktów naprawdę robi robotę. Tylko się cieszyć. Jestem ogromnie dumny z chłopaków, z całej drużyny, z pracy wykonanej dzisiaj”
Dla trenera Mikołajczaka nie było w jego drużynie zawodnika, który nie zasłużyłby na pochwałę. Zarówno kompletny Nicolai Klindt, jak i zdobywca jednego „oczka”, Jakub Żurek, zostali docenieni w równym stopniu.
„Ja na pewno nie będę wyróżniał ani Nicolaia dlatego, że zdobył piętnaście punktów, bo każdy dorzucił punkty. Jakubowi Żurkowi trochę punktów pouciekało, bo mógł zdobyć więcej, ale tak się biegi dla niego poukładały i sytuacje na torze, że po prostu tych punktów dzisiaj było mniej, ale każdy zawodnik zrobił swoją robotę i byliśmy w każdym biegu bardzo mocni. Szkoda Jespera, bo wiózł pewną dwójkę z bonusem, prawdopodobnie”
Przed meczem sporo mówiło się w przestrzeni medialnej o tym, że Jan Kvech i Nicolai Klindt odnieśli urazy. Czech zaliczył upadek w trakcie eliminacji do GP Challenge w niemieckim Abensbergu, a Duńczyk nabawił się urazu łąkotki w trakcie startów w lidze angielskiej. Na szczęście dla rybniczan obaj byli na tyle sprawni, aby wystąpić w niedzielnym spotkaniu. I to w jakim stylu.
„Janek miał upadek w Abensbergu na eliminacjach SGP. Przeszedł badania u siebie w Czechach. Dostał zgodę od swojego lekarza na start dzisiaj. Nicolai przeszedł fizjoterapię u nas, z naszą fizjoterapeutką i te zabiegi pozwoliły mu dzisiaj pojechać. Chłopacy może nie są w stu procentach zdrowi, ale zdrowi na tyle, żeby zdobywać tyle punktów, ile dzisiaj zdobyli”
Zwycięstwo nad Wilkami z Krosna jest trzecim zwycięstwem ROW-u w tym sezonie i drugim z rzędu. Wygląda to jakby przyjście Nicolaia Klindta zupełnie odmieniło obraz drużyny z Górnego Śląska. Zapytany o to, czy ten mecz był przełomowy, Robert Mikołajczak odpowiedział następująco.
Żużel. GKM wysłał sygnał całej lidze! Po Lublinie już nikt się nie śmieje
Żużel. Emil Sajfutdinow wyjaśnił plan PRES Toruń. „Bez sensu było ryzykować”
„Ja mam nadzieję, że drużyna już się rozkręciła i będziemy może nie wygrywać wszędzie, bo wiadomo, że tych meczy nie da się wszędzie wygrać, ale że mamy już taki potencjał, żeby myśleć pozytywnie o nadchodzących meczach”
Rybnicki tor nie pozwalał na początku sezonu na zbyt wiele manewrów wyprzedzania. W trakcie meczu z drużyną z Krosna sytuacja pod tym względem wyglądała lepiej, co najlepiej zilustrował Jan Kvech w trzynastym biegu, gdy minął Tobiasza Musielaka na drugim łuku pierwszego okrążenia i od razu potem wyprzedził na kolejnym wirażu Marcusa Birkemose. Jest to, jak powiedział Robert Mikołajczak, efekt ciężkiej pracy wielu ludzi.
„Nad torem pracujemy. Mówiłem to wielokrotnie. Pracujemy, uczymy się tego toru, poprawiamy. Chcemy, żeby ten tor był równy i bezpieczny, i do ścigania. Na tych pierwszych meczach może nie było idealnie, ale każdy wkłada w to serce i dużo pracy w to, żeby zawody były atrakcyjne i żeby tor pasował naszym zawodnikom”.

- Żużel. W ROW Rybnik wydarzyło się coś ważnego. Mikołajczak zaskoczony wynikiem
- Żużel. Leon Madsen uderzył po meczu Falubazu! „Ciągle mamy pecha” i gorzkie słowa o torze
- Żużel. GKM wysłał sygnał całej lidze! Po Lublinie już nikt się nie śmieje
- Żużel. Emil Sajfutdinow wyjaśnił plan PRES Toruń. „Bez sensu było ryzykować”
- Żużel. PRES Toruń wyciągnął wnioski po Wrocławiu? Piotr Baron wskazał kluczowy problem