Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
Bartosz Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Mistrz świata znów bez podium mimo historycznego sezonu
To miał być kolejny wieczór, w którym żużel przypomni o sobie całej sportowej Polsce. Skończyło się jednak na rozczarowaniu. Bartosz Zmarzlik znów musiał obejść się smakiem w Plebiscycie Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca Roku, mimo że jego sezon trudno nazwać inaczej niż wybitnym.
Lider Orlen Oil Motoru Lublin pojawił się na gali już dziesiąty rok z rzędu. To samo w sobie pokazuje, jak bardzo jest postacią stałą w polskim sporcie. Problem w tym, że od pięciu lat historia wygląda niemal identycznie – świetne wyniki, ogromne sukcesy na torze i… brak miejsca na podium. Tym razem Zmarzlik zajął czwarte miejsce, tuż za czołową trójką.
A przecież liczby mówią same za siebie. W sezonie 2025 Bartosz Zmarzlik sięgnął po szósty tytuł indywidualnego mistrza świata, walcząc o złoto do ostatniego biegu z Bradym Kurtzem. Dorzucił do tego dwa srebrne medale – drużynowy z Motorem Lublin oraz indywidualny w mistrzostwach Polski. W PGE Ekstralidze notował kosmiczną średnią 2,643 punktu na bieg, będąc absolutnym liderem rozgrywek.
Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
Żużel. Unia Tarnów wciąż z problemami. Lewiszyn mówi wprost i odsłania kulisy odejścia
Mimo to w głosowaniu kibiców i kapituły znów zabrakło miejsca dla żużlowca na podium. Przed nim znaleźli się m.in. Wilfredo Leon, a także Robert Kubica. Co ciekawe, dalej uplasował się nawet Robert Lewandowski, który miał znacznie spokojniejszy rok niż Zmarzlik na torze.
To kolejny raz, gdy żużel – mimo ogromnych sukcesów na arenie międzynarodowej – przegrywa z popularnością innych dyscyplin. Zmarzlik pozostaje ikoną swojego sportu i jednym z najbardziej utytułowanych polskich zawodników XXI wieku, ale w plebiscycie wciąż musi walczyć z barierą rozpoznawalności i medialnej siły.
Czwarte miejsce to wynik, który formalnie wygląda przyzwoicie. W praktyce jednak trudno nie odnieść wrażenia, że polski żużel po raz kolejny zapłacił cenę za to, że jest sportem niszowym – nawet wtedy, gdy ma w swoich szeregach prawdziwego mistrza świata.



- „Fatalny początek sezonu”. Dominik Kubera uderza – Falubaz ma problem
- Żużel. Mecz wagi ciężkiej w Lublinie. Orlen Oil Motor Lublin – PRES Toruń o umocnienie swojej siły [ZAPOWIEDŹ]
- Żużel. Cellfast Wilki Krosno – Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski. Woffinden wraca w miejsce wypadku! [ZAPOWIEDŹ]
- Po mistrzostwie wszyscy czekali na wielkie deklaracje. Piotr Baron powiedział coś zupełnie innego
- Żużel. Wynik meczu w Łodzi do zmiany?! Ta decyzja może wszystko odwrócić