Wywiad z Adrianem Gałą zawodnikiem GTM Startu Gniezno.

Marcin Mazurkiewicz: Zacznijmy od tego, że trochę się skomplikowała sytuacja w żużlu i czy w tym roku w ogóle zarobisz na jeździe na żużlu? 

Adrian Gała: Ciężko na tą chwilę odpowiedzieć na to pytanie, cieszę się, że mam wsparcie lokalnych sponsorów i mogę na bieżąco inwestować w sprzęt by dalej się rozwijać ale z pewnością to będzie rok na przetrwanie.

Marcin Mazurkiewicz: Jak wygląda Twoja sytuacja w warsztacie? Iloma motocyklami dysponujesz? 

Adrian Gała: Przed tym sezonem poczyniłem mocne inwestycje, posiadam 3 kompletne motocykle i 6 silników. 

Marcin Mazurkiewicz: Przed sezonem z tego co wiem podpisałeś 6 kontraktów. Miało być dużo jazdy, a może być naprawdę mało – jak sobie to wyobrażasz?

Adrian Gała: No tak, mam nadzieję, że powoli zacznie coś ruszać. Lubię dużo się ścigać, bo wtedy z zawodów na zawody czuje, że się rozwijam. Ale będę musiał sobie jakoś z tym poradzić dużo trenując.

Marcin Mazurkiewicz: M.in. kontrakt podpisałeś w Rosji, logistycznie chyba ciężko do ogarnięcia? Słyszałem, że zawodnicy z Rosji wracają z pieniędzmi w walizce i czasami wracają przez Chiny do Polski, bo jakiś samolot został odwołany i wtedy na szybkiego szukają połączenia do domu. 

Adrian Gała: Przez te Chiny, to akurat też leciałem w słynnej podróży. Ogólnie nie jest to ciężkie wyzwanie logistyczne, lubię tam lecieć i ścigać się dla Mega Lady, ludzie są tam bardzo pomocni i mam nadzieję, że w tym roku uda się wznowić rosyjskie rozgrywki. A co do pieniędzy, to źle pan słyszał. 

Marcin Mazurkiewicz: Jakie cele razem z drużyną GTM Start Gniezno stawiacie sobie w tym sezonie?  A jakie masz indywidualne?

Adrian Gała: Chcemy wygrywać to co będzie, na pewno każdy z nas da z siebie wszystko i zobaczymy na której pozycji skończymy. A indywidualne cele chce zostawić dla siebie.

Marcin Mazurkiewicz: Jak sobie wyobrażasz podczas meczu jednego mechanika w boxie i siebie? Nie martwisz się, że będziesz musiał skupić się na motocyklu zamiast na jeździe? 

Adrian Gała: Dla mnie to nie problem, zawsze dużo pracowałem przy sprzęcie. A w tym roku będzie przy mnie doświadczony mechanik i myślę, że ogarniemy bez problemu. Ale oczywiście, mam nadzieje, że sytuacja się zmieni i mój team będzie kompletny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *