Przejdź do treści
Aktualności żużlowe/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Żużlowy wymóg wychowanka: Motor Lublin gotowy na wyzwania. Prezes Kępa ostrzega przed podkupywaniem juniorów

żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Patrycja Kowalczuk

Żużel. Żużlowy wymóg wychowanka: Motor Lublin gotowy na wyzwania. Prezes Kępa ostrzega przed podkupywaniem juniorów

Co raz częściej mówi się o wymogu posiadania wychowanka w składzie, jednak jeszcze takiego przepisu nie mamy. Według niektórych doniesień przepis ten może wejść w przyszłym roku. Czy tak będzie to się okaże, ale jak na to zapatrują się prezesi ekstraligowych klubów?

Brak wychowanków zarzutem

Motorowi Lublin od dawna zarzuca się, że nie posiada wychowanków, a jedynie kupuje zawodników. Jeżeli to prawda, to Koziołki miałby problem gdyby ten przepis zaczął obowiązywać. Jednak czy na pewno Lublin nie ma wychowanków? W Radiu Freee o ten przepis został zapytany prezes klubu znad Bystrzycy, Jakub Kępa.

– Dla mnie zmiany powinny być wprowadzane z wyprzedzeniem dwóch, trzech lat żebyśmy też wiedzieli. Tych zmian na przestrzeni ostatnich lat było wiele. Jeżeli chodzi o wychowanka, ja akurat się nie martwię, bo tych wychowanków mamy dwóch, którzy mogą reprezentować Motor Lublin. Jest to Dawid Grzeszczyk i Bartosz Jaworski, więc nie mamy z tym problemu. Jednego wypożyczyliśmy do Piły.

Negatywne konsekwencje przepisu o wychowanku

Prezes Kępa w swojej wypowiedzi zwrócił uwagę na możliwe negatywne konsekwencje wprowadzenia tego przepisu do regulaminu.

– Natomiast uważam, że to po części zablokuje też pozostałych juniorów, którzy chcą się przebijać do podstawowego składu. Wiemy, że każdy zespół ekstraligowy i tak musi mieć tego jednego mocnego juniora, żeby gdzieś tam myśleć o walce o medale czy o fazę Play-Off.

Kolejnym negatywnym następstwem tego przepisu może być podkupowanie juniorów przed uzyskaniem licencji przez duże kluby.

-Myślę, że może dojść do tej sytuacji. Natomiast ja na razie jeszcze nie rozpatruję tego przepisu. My się skupiamy tak naprawdę na tym najbliższym sezonie. Oczywiście równolegle szkolimy tą młodzież.

Dodatkowym problemem, który się pojawił: jest brak chętnej młodzieży. Prezes Kępa zauważa, że nie ma wielu chętnych na szkolenie żużlowe.

– Ja myślę, że problem to jest dzisiejszych czasów, tej elektroniki, mediów społecznościowych. Po prostu młodzież nie jest zainteresowana sportem. Ona siedzi w telefonach, w komputerach i tu jest tak naprawdę problem. To jest taki szerszy problem.

Czy wychowanek będzie wymagany od przyszłego roku? Na razie nie ma stuprocentowej pewności, ale może tak być. Czy dojdzie do podkupowania juniorów przed licencją, jeżeli ów przepis wejdzie w życie? Wielce prawdopodobne. Jednak na razie największym problemem pozostaje brak chętnej młodzieży, która nie interesuje się sportem żużlowym. Tutaj jest największe pole do działania zarówno dla klubów, jak i całej ligi, by tych młodych zachęcać do żużla i do próbowania swoich sił w szkółkach.

20230830 DSC08646
Fot. Kazimierz Kożuch
żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *