Żużel. Wypadł z cyklu Grand Prix. Zapowiada zmiany
Żużel. Wypadł z cyklu Grand Prix. Zapowiada zmiany
Sezon 2023 był prawdopodobnie jednym z najtrudniejszych okresów w całej karierze Macieja Janowskiego. Wrocławianin wypadł z cyklu Speedway Grand Prix po dziewięciu latach. Oprócz tego zakończył sezon z bardzo poważną kontuzją, która odebrała jemu i całej drużynie Sparty możliwość wyrównanej walki o złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski
Pechowy sezon 2023 Macieja Janowskiego
„Magic” z pewnością nie zaliczy poprzedniego roku do udanych. Polak był przez ostatnie lata zawodnikiem ścisłej światowej czołówki, plasując się w latach 2017-2022 nie niżej niż na szóstym miejscu w cyklu Speedway Grand Prix. Sezon 2022 zakończył nawet z brązowym medalem. Wydawało się, że kolejny krok powinien być naturalnym krokiem do przodu i próbą nawiązania walki z Bartoszem Zmarzlikiem. Stało się jednak zupełnie inaczej. Wrocławianin nie pojechał co prawda w dwóch ostatnich rundach z powodu kontuzji, ale i tak jego wynik był bardzo słaby. Na przestrzeni sezonu w elitarnym cyklu uzbierał zaledwie 43 „oczka”.
– – mówi Janowski w rozmowie opublikowanej na oficjalnej stronie Red Bulla.
Złoto w DPŚ najlepszym wspomnieniem
32-latek będzie miniony sezon wspominał głównie ze względu na złoto wywalczone w Drużynowym Pucharze Świata na jego domowym obiekcie we Wrocławiu. „Magic” co prawda strasznie męczył się w trakcie finałowych zawodów, ale ostatecznie to właśnie on zapewnił reprezentacji Polski złoty medal, przeprowadzając świetny atak na Robercie Lambercie w dwudziestym biegu dnia.
– Zawsze bardzo wysoko cenię sobie starty w reprezentacji narodowej i tu akurat możemy mówić o pełnym sukcesie, choć na pewno nie było łatwo. W samym turnieju finałowym Drużynowego Pucharu Świata ten rok odbija się, jak w soczewce. Było bardzo ciężko, była dramaturgia, były chwile zwątpienia i nadziei, ale ostatecznie skończyło się wielką radością. Szło mi, jak po grudzie, a ostatecznie to moja akcja dała nam złoto! – wspomina „Magic„.

Będą zmiany w teamie i sprzęcie
Jeden z liderów wrocławskiej Sparty doskonale zdaje sobie sprawę, że taki sezon nie może już się powtórzyć. Będzie on chciał z pewnością jak najszybciej wrócić do cyklu Speedway Grand Prix, a oprócz tego ponownie stać się liderem wrocławskiej drużyny, jakiego kibice pamiętają z lat ubiegłych. Do osiągnięcia tego celu niezbędne według zawodnika będą pewne zmiany.
– Ten rok pokazał mi, że między sezonami muszę zwrócić uwagę na inne obszary i przypilnować wielu spraw. Skupienie się na swojej formie fizycznej, zadbanie o przygotowanie organizmu do wysiłku i odpowiednie nastawienie mogą nie wystarczyć. Mam kilka pomysłów na kolejny rok. Szykuje się trochę zmian, ale będzie to raczej ewolucja, niż rewolucja. Nie będę wyrzucał silników na śmietnik, a bardziej skrupulatnie przyjrzę się podzespołom. Nie wywrócę do góry nogami swojego teamu, ale w nim też zajdą pewne zmiany i z pewnymi osobami będę pracował mniej – zapowiada w wywiadzie dla Red Bulla.
Maciej Janowski wraca do Anglii
Nie będzie startów w cyklu Grand prix, więc 32-latek musiał jakoś wynagrodzić sobie brak tych imprez. Postawił on na powrót na Wyspy Brytyjskie. W przeszłości startował tam w latach 2010-2015. Gdy awansował do cyklu mistrzostw świata, porzucił męczące wyprawy do Anglii. Teraz jednak wraca tam w ramach uzupełnienia swojego kalendarza.
– Anglia to wielka szkoła speedway’a, a na naukę nigdy nie jest za późno. Nie będzie mnie w SGP i nie chciałem dać sobie szans na nudę, więc myślę, że to świetny sposób na uzupełnienie kalendarza startowego.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych