Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA/SGP / SEC / SON / SWC

Żużel. Wypadł z cyklu Grand Prix. Zapowiada zmiany

żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Wypadł z cyklu Grand Prix. Zapowiada zmiany

Sezon 2023 był prawdopodobnie jednym z najtrudniejszych okresów w całej karierze Macieja Janowskiego. Wrocławianin wypadł z cyklu Speedway Grand Prix po dziewięciu latach. Oprócz tego zakończył sezon z bardzo poważną kontuzją, która odebrała jemu i całej drużynie Sparty możliwość wyrównanej walki o złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski

Pechowy sezon 2023 Macieja Janowskiego

„Magic” z pewnością nie zaliczy poprzedniego roku do udanych. Polak był przez ostatnie lata zawodnikiem ścisłej światowej czołówki, plasując się w latach 2017-2022 nie niżej niż na szóstym miejscu w cyklu Speedway Grand Prix. Sezon 2022 zakończył nawet z brązowym medalem. Wydawało się, że kolejny krok powinien być naturalnym krokiem do przodu i próbą nawiązania walki z Bartoszem Zmarzlikiem. Stało się jednak zupełnie inaczej. Wrocławianin nie pojechał co prawda w dwóch ostatnich rundach z powodu kontuzji, ale i tak jego wynik był bardzo słaby. Na przestrzeni sezonu w elitarnym cyklu uzbierał zaledwie 43 „oczka”.

To był trudny i wymagający rok, pełen niespodzianek. Na gorąco na pewno oceniłbym go gorzej, niż faktycznie wyglądał. No bo wiadomo – wypadłem z cyklu Speedway Grand Prix, nie wygrałem mistrzostwa Polski (indywidualnie, ani drużynowo), skończyłem z kontuzją. Tych minusów jest sporo, ale to nie tak, że ten rok miał tylko ciemne strony. To była sinusoida, raz szło lepiej, raz gorzej, raz mega fajnie, innym razem naprawdę kiepsko. Dlatego właśnie trzeba odpowiedniej perspektywy, żeby właściwie to ocenić – mówi Janowski w rozmowie opublikowanej na oficjalnej stronie Red Bulla.

Złoto w DPŚ najlepszym wspomnieniem

32-latek będzie miniony sezon wspominał głównie ze względu na złoto wywalczone w Drużynowym Pucharze Świata na jego domowym obiekcie we Wrocławiu. „Magic” co prawda strasznie męczył się w trakcie finałowych zawodów, ale ostatecznie to właśnie on zapewnił reprezentacji Polski złoty medal, przeprowadzając świetny atak na Robercie Lambercie w dwudziestym biegu dnia.

Zawsze bardzo wysoko cenię sobie starty w reprezentacji narodowej i tu akurat możemy mówić o pełnym sukcesie, choć na pewno nie było łatwo. W samym turnieju finałowym Drużynowego Pucharu Świata ten rok odbija się, jak w soczewce. Było bardzo ciężko, była dramaturgia, były chwile zwątpienia i nadziei, ale ostatecznie skończyło się wielką radością. Szło mi, jak po grudzie, a ostatecznie to moja akcja dała nam złoto! – wspomina „Magic„.

Maciej Janowski
Fot. Paweł Wilczyński

Będą zmiany w teamie i sprzęcie

Jeden z liderów wrocławskiej Sparty doskonale zdaje sobie sprawę, że taki sezon nie może już się powtórzyć. Będzie on chciał z pewnością jak najszybciej wrócić do cyklu Speedway Grand Prix, a oprócz tego ponownie stać się liderem wrocławskiej drużyny, jakiego kibice pamiętają z lat ubiegłych. Do osiągnięcia tego celu niezbędne według zawodnika będą pewne zmiany.

Ten rok pokazał mi, że między sezonami muszę zwrócić uwagę na inne obszary i przypilnować wielu spraw. Skupienie się na swojej formie fizycznej, zadbanie o przygotowanie organizmu do wysiłku i odpowiednie nastawienie mogą nie wystarczyć. Mam kilka pomysłów na kolejny rok. Szykuje się trochę zmian, ale będzie to raczej ewolucja, niż rewolucja. Nie będę wyrzucał silników na śmietnik, a bardziej skrupulatnie przyjrzę się podzespołom. Nie wywrócę do góry nogami swojego teamu, ale w nim też zajdą pewne zmiany i z pewnymi osobami będę pracował mniej – zapowiada w wywiadzie dla Red Bulla.

Maciej Janowski wraca do Anglii

Nie będzie startów w cyklu Grand prix, więc 32-latek musiał jakoś wynagrodzić sobie brak tych imprez. Postawił on na powrót na Wyspy Brytyjskie. W przeszłości startował tam w latach 2010-2015. Gdy awansował do cyklu mistrzostw świata, porzucił męczące wyprawy do Anglii. Teraz jednak wraca tam w ramach uzupełnienia swojego kalendarza.

Anglia to wielka szkoła speedway’a, a na naukę nigdy nie jest za późno. Nie będzie mnie w SGP i nie chciałem dać sobie szans na nudę, więc myślę, że to świetny sposób na uzupełnienie kalendarza startowego.

Magic 2
Fot. Paweł Wilczyński

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *