Żużel. Energa Wybrzeże Gdańsk musi działać. Dwa nazwiska w grze?
Żużel. Energa Wybrzeże Gdańsk musi działać. Dwa nazwiska w grze?
Bardzo zła jest sytuacja Energa Wybrzeża Gdańsk w rozgrywkach Metalkas 2. Ekstraligi. Gdańszczanie szorują po dnie tabeli, i gdy ich najwięksi rywale z Poznania i Łodzi odnoszą zwycięstwa, oni nadal pozostają tylko z jednym punktem w ligowych rozgrywkach. Czy to oznacza próbę wzmocnienia kadry?
W Gdańsku niemal każdy z seniorów spisuje się poniżej oczekiwań. Sytuacja jest fatalna, bo trzej zawodnicy, którzy mieli być liderami drużyny, a więc Nicolai Klindt, Krzysztof Kasprzak i Niels Kristian Iversen balansują obecnie na granicy drugiej i trzeciej dziesiątki najlepszych zawodników ligi. Żaden z nich nie osiąga obecnie dwóch punktów średnio zdobywanych na bieg. Tom Brennan oraz Mateusz Tonder, a więc zawodnicy uzupełniający kadrę zajmują obecnie 40. oraz 41. pozycję w klasyfikacji indywidualnej.
Za nami połowa rundy zasadniczej, a Wybrzeże nadal nie wygrało spotkania. Jedyny punkt uzyskali na torze w Poznaniu, co wówczas wydawało się punktem zwrotnym w walce o utrzymanie. Od tej pory jednak poznanianie wygrali parę spotkań i mają na swoim koncie siedem punktów. H. Skrzydlewska Orzeł Łódź, a więc inny zespół, który miał walczyć o pozostanie w lidze, ma na swoim koncie cztery „oczka”. Wybrzeże pozostaje ostatnie z jednym punktem i działacze muszą podjąć decyzję, czy zaufają zbudowanej przed sezonem kadrze do końca, czy też niezbędne będą wzmocnienia.
Wokół Gdańska przewijają się dwa nazwiska. Pierwszym z nich jest Matej Zagar. Słoweniec nadal nie podpisał umowy z żadnym z polskich klubów na starty w sezonie 2024, mimo że okazji nie brakowało. Gdyby jednak miał trafić do Gdańska, musiałby zastąpić któregoś z dwójki: Klindt, Iversen. Choć obaj zawodzą, nie ma żadnej gwarancji, że Zagar będzie w stanie dać drużynie więcej. Portal trojmiasto.pl informuje również o możliwości sprowadzenia Mathiasa Pollestada. Wypożyczenie Norwega ze Stali Gorzów miałoby według informacji lokalnego medium kosztować 70 tysięcy złotych, jednak zawodnik miałby mieć zapewniony start w każdym spotkaniu.
Ucierpiałaby na tym zapewne pozycja Toma Brennana, który obecnie pełni w drużynie funkcję zawodnika U24. Pollestad mógłby zająć jego miejsce, jednak również trudno wyobrazić sobie, by byłby on w stanie z miejsca znacznie podnieść siłę rażenia Wybrzeża. Kadra gdańszczan niestety jest skonstruowana tak, że bardzo trudno, by zawodnik sprowadzony w trakcie sezonu z zewnątrz mógł znacznie poprawić sytuację. Spadek to jednak rzecz, o której w Gdańsku nie chcą myśleć i walka z pewnością będzie trwała do samego końca.


Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ
- Żużel. Derby bez kibiców gości?! Toruń odpowiada na bojkot GKM
- Żużel. Tai Woffinden nie gryzie się w język po meczu. Przeprasza kibiców
- Żużel. Falubaz przeprasza kibiców?! Klub wydał oświadczenie po aferze
- Żużel. Nowy zawodnik w Stali Rzeszów! Debiut już jutro
- Żużel we wtorkowy wieczór! Ważny mecz, w którym stawka rośnie z każdym biegiem