Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. W Lesznie popisali się niemal wszyscy. U gości posypały się „jedynki” – oceny pomeczowe Unia-GKM

Żużel
Fot. Czarny Productions

Autor: Jakub Bielak

Żużel. W Lesznie popisali się niemal wszyscy. U gości posypały się „jedynki” – oceny pomeczowe Unia-GKM

Fogo Unia Leszno wysoko wygrała z ZOOleszcz GKM-em Grudziądz. Wynik w pełni oddaje przebieg spotkania, które od początku było pod pełną kontrolą gospodarzy. Ci zasłużyli na bardzo wysokie oceny. W Grudziądzu zawiedli przede wszystkim Duńczycy.

Magiczny wieczór dla Unii Leszno. GKM rozbity, pokaz chamstwa Pedersena [RELACJA]

Skala ocen: 1-6

Fogo Unia Leszno

Bartosz Smektała: 4-

„Smyk” pojechał w czterech wyścigach i zdobył siedem punktów oraz jeden bonus. W pierwszych dwóch startach był niepokonany, potem uległ Fricke’owi, Czugunowowi oraz Tarasience. Nieco za dużo tych porażek, w związku z czym na tle drużyny nie wypadł olśniewająco.

Janusz Kołodziej: 5+

Bardzo dobry występ lidera Fogo Unii Leszno. Stracił punkty tylko raz. W trzynastym wyścigu nie dał rady pójść w ślady Grzegorza Zengoty i objechać Wadima Tarasienko. Kołodziej atakował Rosjanina z polskim paszportem do samego końca, ale trochę mu zabrakło do pełni szczęścia. Poza tym same „3”, przeważnie bardzo pewne.

Chris Holder: 4+

Australijczyk potrzebował chwili na przebudzenie się ze śródsezonowego snu spowodowanego kontuzją. W trzech ostatnich startach mistrz świata z 2012 roku był jednak tym Chrisem, którego leszczyńscy fani pamiętali z początku sezonu. Holder w dwóch ostatnich startach stoczył udaną walkę z Glebem Czugunowem.

Jaimon Lidsey: 3+

Lidsey ani razu nie przyjechał w piątkowy wieczór do mety ostatni, ale z drugiej strony tylko raz był w stanie wygrać wyścig. Kibiców Unii może irytować fakt, że młody Australijczyk potrafił być liderem zespołu pod nieobecność kontuzjowanych kolegów, a gdy ci wrócili, wrócił i on, ale do swojej przeciętności. Wynik 8+1 nie wygląda źle, ale pamiętajmy, że rywal nie był wymagający.

Grzegorz Zengota: 5+

Fantastyczny powrót „Zengiego” do składu. Stracił tylko jeden punkt w swoim drugim starcie, kiedy przegrał z Maxem Fricke. Bieg nominowany oddał juniorowi. Wcześniej popisał się świetną jazdą w biegu trzynastym, kiedy pokonał najlepszą parę gości.

Antoni Mencel: 4+

Lepszy z dwójki leszczyńskich juniorów. W biegu młodzieżowym oraz w czwartym ściganiu dnia dowoził drużynowe zwycięstwa 5:1. W nagrodę dostał szansę w piętnastym biegu, choć tam już zdecydowanie odstawał. Mogło to być spowodowane długą przerwą od startów – poprzedni raz na torze był bowiem na początku trzeciej serii.

Damian Ratajczak: 2+

Wygrał bieg młodzieżowy i to by było na tyle. W wyścigu dwunastym przegrał na trasie z Kacprem Pludrą, co zdecydowanie obniża jego ocenę. Słabszy mecz Ratajczaka.

ZOOleszcz GKM Grudziądz

Max Fricke: 3

Po trzech startach można było mieć nadzieję, że jego zdobycz punktowa będzie wyglądała podobnie do tej w wykonaniu Wadima Tarasienko. Stało się jednak inaczej. Czwarty i piąty start Australijczyka to dwa zera. Ostatecznie 8+1 w sześciu biegach wygląda słabo, dlatego ocena wyższa być nie może. Od Fricke’a oczekuje się więcej.

Gleb Czugunow: 3+

Niezły występ młodego Rosjanina. Ani razu nie przyjechał do mety na ostatnim miejscu, za co zasługuje na duże brawa. Swoje zrobił, jednak do lepszej oceny brakuje choć jednego indywidualnego zwycięstwa. Niemniej jednak, to nie postawa Czugunowa była problemem GKM-u w Lesznie.

Wadim Tarasienko: 5

Wadim Tarasienko pokazał się ze świetnej strony. Bezsprzecznie lider grudziądzkiego zespołu. W sześciu startach zdobył 13 punktów oraz jeden bonus. Dwukrotnie wygrał wyścig. Nie był to perfekcyjny występ, ale to nie od niego w tym zespole oczekuje się takich zdobyczy, więc bardzo dobra ocena jak najbardziej zasłużona.

Frederik Jakobsen: 1

Młodszy z Duńczyków zawalił kolejny mecz w tym sezonie. Był wyraźnie wolniejszy od zawodników gospodarzy i nie był w stanie nawiązać walki.

Nicki Pedersen: 1

Występ Duńczyka nie zasługuje na żaden komentarz.

Kacper Pludra: 2+

Kompletnie zawalony wyścig młodzieżowy, w którym do mety przyjechał ostatni. Potem udowodnił jednak, że stać go na rywalizację z seniorami. W dziesiątym biegu pokonał bowiem australijski duet złożony z Holdera i Lidseya. Potem jeszcze pięknie objechał Damiana Ratajczaka. Mimo wszystko ocena wyższa być nie może. Zawalił swój najważniejszy bieg.

Kacper Łobodziński: 1+

Próbował walczyć w biegu juniorskim bardziej niż Pludra, choć i on nie dał rady. Potem na tor wyjechał tylko raz, bo został w ostatnim starcie zastąpiony przez swojego kolegę.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *