Żużel - Ekscytujące Aktualności

Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA/Wywiady

Żużel. Przekonujące powody, dla których warto zostać sędzią w żużlu według Pawła Słupskiego

Żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Patrycja Kowalczuk

Oceń Wpis

Żużel. Przekonujące powody, dla których warto zostać sędzią w żużlu według Pawła Słupskiego

Aktualnie w Polsce mamy ośmiu sędziów, którzy mogą prowadzić spotkanie w PGE Ekstralidze. Jednak pewnie nie raz kibice mieli wrażenie, że mecze ich drużyny sędziuje tylko jeden lub dwóch arbitrów przez cały sezon. Wynika to z pewnych przyczyn, m.in. pochodzenia z konkretnego miasta czy dostępności sędziów w dany weekend. Sędziów żużlowych jest za mało. Dlaczego tak jest? I czy w ogóle warto być sędzią żużlowym? Odpowiada Paweł Słupski.

Paweł Słupski jest sędzią żużlowym pochodzącym z Lublina, co automatycznie eliminuje go z sędziowania wszystkich spotkań Motoru Lublin. W jeden z listopadowych wieczorów pojawił się na antenie Radia Freee, w audycji Pięć Jeden, gdzie opowiadał m.in. o meczu Wilki – Stal, hejcie czy byciu sędzią.

Za mało sędziów

„Wydaje mi się, że nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi – odpowiedział na pytanie czemu jest tak mało sędziów. – Ciężko mi powiedzieć, nie uczestniczę w procesie rekrutacji osób. Odbywają się nabory na sędziów stażystów, którzy następnie w dużej części wykruszają się w trakcie, bo to też nie jest proces taki:’Jan Kowalski, chciałbym być dzisiaj sędzią.’ 'To zapraszamy. Posędziujesz dzisiaj Włókniarza ze Spartą.’ To tak nie działa. To jest proces kilkuletni.”

Jednym z problemów, o którym wspomniał sędzia Słupski, jest wykruszanie się kandydatów podczas stażu. Przedstawił też swoją opinię, dlaczego taka sytuacja ma miejsce.
„Nie rozmawiałem z nikim konkretnie na temat powodów, ale wydaje mi się, że ta cała otoczka, stres, organizm różnie reaguje na stres. Mieliśmy takie przypadki stażystów, którzy gdy otrzymali propozycję: 'Puść teraz zawody.’ to 'Nie, nie jestem jeszcze gotowy’. Różne były przypadki. To się z pozoru wydaje łatwa praca.”

Jak zostać sędzią żużlowym?

Być może są osoby, które zastanawiają się, jak wygląda proces zostania sędzią żużlowym lub nawet rozważają, czy nie spróbować swoich sił jako arbiter. Paweł Słupski przedstawił pokrótce, jak wygląda ten proces.
„Najpierw krok po kroku co trzeba zrobić. Trzeba zacząć od tego, że należy śledzić stronę PZM, gdzie pojawiają się ogłoszenia o tym, że otwarta jest rekrutacja na sędziego. Wtedy trzeba wysłać swój życiorys, przedstawić się i czekać na odpowiedź od GKSŻ. Nie wiem kiedy był ostatni nabór, ale wydaje mi się, że w tym roku albo był, albo będzie. To nie jest tak, że raz na 5 czy 10 lat. Następnie są kwestie związane z testami, rozmową, badaniami psychologicznymi. Później jest stażowanie z sędzią, jeżdżenie na zawody. No, i otrzymuje się licencję do samodzielnego sędziowania zawodów.”

Reklamy
sędziego żużlowego
Fot. Paweł Wilczyński

Warto być sędzią żużlowym, ale dlaczego?

Większość z nas zapewne łatwiej będzie powiedzieć, dlaczego nie warto być sędzią. Presja. Hejt. Odpowiedzialność. Wszyscy cię obserwują i oceniają. Jednak są osoby, które decydują się zasiąść na wieżyczce sędziowskiej. Dlaczego to robią? Dlaczego warto zostać sędzią?
„Daje to możliwość uczestniczenia w sporcie. Oczywiście najfajniej dla wielu z nas byłoby być żużlowcem, ale z różnych przyczyn się to nie udało. Jest to jakaś ścieżka, którą można wybrać, żeby być w tym sporcie od środka. Można być w klubie. Można być sędzią. Można być zawodnikiem. Można być dziennikarzem. Dla każdego z nas jest to pasja, która w sobie pielęgnujemy w jakiś sposób.”

„Bardzo fajna w żużlu jest ta obecność w środku. Daje mega satysfakcję i biorąc pod uwagę taką rywalizację sportową, to wspinanie się po drabince, że zaczynasz od DMPJ, U24. Idziesz dalej, wchodzisz do ligi. Sędziujesz 1., sędziujesz 2., wchodzisz do Ekstraligi. To też jest jakaś wewnętrzna próba swoich możliwości i umiejętności” – kontynuuje Słupski.

Praca sędziego zdecydowanie nie należy do najłatwiejszych i jest mocno stresogenna. Proces zostania arbitrem żużlowym nie jest może bardzo skomplikowany, ale wymaga poświęcenia czasu i trwa kilka lat, zanim uda się uzyskać licencję. Jednak ta praca pozwala być w tym sporcie od środka, być jego częścią. Daje sporą satysfakcję i pozwala się sprawdzić. To co, są jacyś chętni na zostanie arbitrem?

Unia Leszno
Fot. Czarny Productions

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×