Żużel. Ostrovia w znakomitej formie w ostatnich meczach „Jesteśmy bardzo mocni”
Żużel. Ostrovia w znakomitej formie w ostatnich meczach „Jesteśmy bardzo mocni”
W drugim z niedzielnych spotkań dwunastej kolejki Metalkas 2. Ekstraligi w akcji zobaczyliśmy lidera tych rozgrywek. Arged Malesa Ostrów Wielkopolski na łódzkiej Moto Arenie jechała z miejscowym H.Skrzydlewska Orłem Łódź. Po świetnym spotkaniu w ich wykonaniu pewnie zwyciężyli, pokonując gospodarzy. Goście po zawodach byli w bardzo dobrych humorach, co dał po sobie poznać szkoleniowiec ostrowskiej drużyny.
Arged Malesa Ostrów od samego początku świetnie prezentowała się w tym spotkaniu. Goście już po pierwszej serii zaznaczyli swoje prowadzenie i do ostatniej gonitwy to oni byli lepsi w tym pojedynku. Zawodnicy gospodarzy nie byli w stanie zbliżyć się na bardzo bliską odległość w punktach i prezentowali się wyraźnie gorzej od swoich rywali. W pomeczowej rozmowie na antenie Canal+ Sport 5 spotkanie podsumował Mariusz Staszewski, wskazując na moc swojej drużyny i warunki torowe.
– Początek był rewelacyjny w naszym wykonaniu. Myślę, że gospodarze przekombinowali z torem, zrobili na nas tor maksymalnie przyczepny, ale to widać było, że to nie w tą stronę dopiero po tych ubijaniach gdzieś tam zaczęli odrabiać. Myślę, że wielki błąd, bo wystarczyło spojrzeć w program po nazwiskach i widać, że my mamy zawodników na przyczepne tory, chociaż dawno nie jechaliśmy na takim torze, stąd też taki wynik juniorów, ale przy takiej drużynie, jak w chwili obecnej, jak złapaliśmy wiatr w żagle, to nawet jak jeden czy dwóch nie jedzie, to reszta nadrabia, więc w chwili obecnej jesteśmy bardzo mocni – mówił z uśmiechem na twarzy Mariusz Staszewski.
Ostrowianie byli w tym meczu zespołem kompletnym, co idealnie obrazują punkty zdobywane przez poszczególnych zawodników. Chris Holder, Tobiasz Musielak i Gleb Czugunow skończyli to starcie z dwucyfrową liczbą „oczek”. Dziwięć punktów z trzema bonusami zdobył Frederik Jakobsen, a dobry występ zaliczył również Wiktor Jasiński. Szkoleniowiec tej ekipy wypowiedział się na temat budowania składu i swoich młodziutkich juniorów, którzy stawiają w tym sezonie pierwsze kroki w rozgrywkach ligowych.
– Tak budowaliśmy ten zespół, żeby był drużyną kompletną. Wiadomo było, z jakich przyczyn nie ma z nami jeszcze Kuby Krawczyka, bo tak to myślę, że nie byłoby słabych punktów, bo para Gracjan Szostak i Tobiasz Potasznik to są młodziutcy szesnastoletni chłopacy, którzy naprawdę uczą się torów ligowych. Mają bardzo rzadką możliwość, żeby jeździć na tak przyczepnych torach, stąd też dzisiaj pojechał Gracjan, bo ma większe doświadczenie po prostu, a Tobiasz wiem, że by tu jechał ostro, ale mogłoby być różnie, więc taka decyzja – zdradził Staszewski.


Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ
- Żużel. Kryterium Asów 2026 – kolejne nazwiska odsłonięte w Bydgoszczy
- Żużel. GKM Grudziądz rusza z przygotowaniami. Znamy plan sparingów przed sezonem
- Żużel. Falubaz Zielona Góra zaczyna od mocnych testów. Derby już na starcie
- Żużel. Stal Gorzów odetchnęła dopiero po sezonie. Paluch mówi wprost, jak było
- Żużel. Ważne decyzje przed sezonem żużlowym 2026. Znamy daty Złotego Kasku i MPPK