Przejdź do treści
Aktualności/Ligi Zagraniczne

Żużel. Ogromne kłopoty słowackiego żużla! Brakuje pieniędzy na wymianę band

Żużel
Fot. Martin Mesiarik MMPhoto

Autor: Krzysztof Choroszy

Żużel. Ogromne kłopoty słowackiego żużla! Brakuje pieniędzy na wymianę band

Żużel za naszą południową granicą, a konkretnie na Słowacji, nie jest tak popularną dyscypliną sportu, jak chociaż w Polsce czy w Szwecji. Nie zmienia tego nawet fakt, że posiadają oni trzeciego żużlowca świata, Martina Vaculika. Jedynym ośrodkiem w kraju jest Żarnovica. Rok rocznie gości ona imprezy rangi FIM. Sytuacja ta może jednak się niedługo zmienić.

Wszystko przez to, że na torze zaszła potrzeba wymiany dmuchanych band. Nie jest to tak łatwa sprawa, gdyż zakup nowych dmuchawców zdecydowanie przewyższa możliwości finansowe słowackich działaczy. Całą sprawę skomentował Jan Daniel, wieloletni szkoleniowiec słowackiej młodzieży, który wprost mówi, że jeśli nie uda się zamontować nowych band, to wszystko, co wypracowali przez 12 lat, legnie w gruzach.

W ciągu 12 lat wypracowaliśmy dobrą reputację. Jeśli zrezygnujemy się z band na rok lub dwa, cała nasza 12-letnia praca zakończy się fiaskiem. Dmuchańce uratowały zdrowie i życie wielu zawodników. Nie wypuścimy chłopca na trening bez działającej dmuchanej bandy. Szkolimy dzieci, które przecież jeszcze nie potrafią jeszcze prowadzić – powiedział Jan Daniel dla portalu cas.sk.

Na torze w Żarnovicy wychował się sam Matrin Vaculik, ostatni zdobywca brązowego medalu w cyklu Grand Prix. Mógłby on więc wesprzeć finansowo swoich rodaków w walce o to, by żużel na Słowacji mógł dalej rozwijać się tak, jak robi to teraz. Mogłoby to być swego rodzaju odwdzięczenie się za swoje początki na motocyklu. Kibice również nie zapomnieliby mu tego i na pewno dla tamtejszych fanów żużla byłby jeszcze większym bohaterem.

Nie ma pewności co do tego, jak potoczy się dalej sprawa dmuchanych band na słowackim obiekcie. Miejscowi działacze w poszukiwaniu funduszy założyli nawet internetową zbiórkę, w której ofiarodawcy mogą wpłacić dowolną kwotę, a ona przeznaczona zostanie na zakup i wymianę dmuchanych band. Pozostaje nam teraz jedynie trzymać kciuki za to, aby całe przedsięwzięcie się udało i żużel dalej funkcjonował na Słowacji.

Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *