Żużel. „Nie liczę na żaden telefon”, ale i jak podkreśla nie wziąłby ani jednej złotówki za prowadzenie drużyny
Żużel. „Nie liczę na żaden telefon”, ale i jak podkreśla nie wziąłby ani jednej złotówki za prowadzenie drużyny
Gościem naszego magazynu żużlowego Best Speedway Tv, był Jacek Frątczak, który w przyszłości prowadził kluby Enea Falubaz Zielona Góra oraz For Nature Solutions KS Apator Toruń.
Problemy Apatora Toruń “jest lepiej, ale nie na tyle, aby mówić o sukcesie”
Jacek Frątczak swoją przygodę w barwach toruńskich aniołów zakończył w roku 2019 roku. To był ostatni prowadzony klub przez tego menedżera. W naszym magazynie odpowiedział na zadane pytanie na temat powrotu do For Nature Solutions KS Apator Toruń w miejsce Roberta Sawiny.
–Od czasu do czasu z Panem Przemysławem Termińskim jakiś kontakt mam. Natomiast na dzień dzisiejszy to jest niemożliwe, ponieważ Pan Przemysław nie zadzwoni, zgodnie z zasadą dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Najbardziej bałbym się, że nie spełnię oczekiwań kibiców, ponieważ chcą wszyscy szkoleniowca z terenu Torunia. Natomiast ja czuję zobowiązanie do kibiców toruńskich i żadne słowa Pana Dariusza Ostafińskiego nie zrobiłyby mi żadnej krzywdy. Wraz z wiekiem człowiek nabiera coraz więcej dystansu i z wielką przyjemnością mógłbym prowadzić zespół, ale nie wziąłbym ani jednej złotówki za to wszystko. – mówił specjalnie dla nas w magazynie Best Speedway Tv, Jacek Frątczak.
MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ
- Żużel. Ależ pogrom! Lwy nie miały litości, Polacy błyszczeli
- Żużel. Bloedorn szalał na torze, Vaculik kompletnie zawiódł. Dackarna zwycięska
- Żużel. GKM Grudziądz już szykuje plan na 2027? Kościecha powiedział to po klęsce
- Gdzie oglądać żużel na żywo? Plan transmisji na weekend!
- U24 Ekstraliga. Włókniarz najlepszy we Wrocławiu! Falubaz i Sparta za plecami
