Żużel. Sprzętowo może pomóc, ale na tor już nie wyjedzie! Nigdy nie wsiada się drugi raz
Żużel. Sprzętowo może pomóc, ale na tor już nie wyjedzie! Nigdy nie wsiada się drugi raz, bo to się źle kończy
Krzysztof Kasprzak, jeden z najbardziej utytułowanych polskich żużlowców, oficjalnie zakończył swoją sportową karierę. O swojej decyzji poinformował w audycji radiowej w „Magazynie Sportowym” Radia Elka. Choć zrezygnował z jazdy na torze, nie rozstaje się całkowicie ze sportem. Przed nim zupełnie nowe wyzwania.
Kasprzak zdobył licencję żużlową w 2000 roku, w tym samym czasie, gdy jego ojciec, Zenon Kasprzak, zawiesił kevlar na kołku, kończąc swoją karierę w wieku 38 lat.
– Tata zrezygnował z kilku lat jazdy, bym mógł rozwijać swoją karierę. Przekazał mi sprzęt i busa, co pozwoliło mi zacząć starty w Lesznie – wspomina Krzysztof Kasprzak. – Leszno to moje miejsce na ziemi. Tu mam szkołę, przyjaciół i rodzinę. To mój dom.
Przez 24 lata kariery Kasprzak zdobył aż 44 medale w zawodach rangi krajowej i międzynarodowej. Największym sukcesem na arenie międzynarodowej były drużynowe triumfy reprezentacji Polski w Pucharze Świata, których miał sześć na swoim koncie. Indywidualnie najbardziej pamiętnym sezonem był dla niego rok 2014. Był wówczas o krok od tytułu mistrza świata, ale plany pokrzyżowała kontuzja – Najlepiej jeździło mi się na torze w Lesznie i w Gorzowie Wielkopolskim. Te miejsca zawsze będą dla mnie wyjątkowe – przyznał.
Ostatnim klubem w karierze Kasprzaka było Wybrzeże Gdańsk, które spadło w minionym sezonie do Krajowej Ligi Żużlowej. Zapytany, czy w razie potrzeby wróciłby na tor, stanowczo zaprzeczył – Sprzętowo mogę pomóc, ale na tor już nie wyjadę. Nigdy nie wsiada się drugi raz, bo to się źle kończy. Mamy niestety przykłady innych zawodników.
Kasprzak ma już nowe plany zawodowe. Został menadżerem utalentowanego szwedzkiego żużlowca Philipa Hellstroema-Baengsa, który będzie startował w rodzimej lidze oraz w barwach Włókniarza Częstochowa. Żużlowiec otrzymał także propozycję testów w wyścigach NASCAR w Stanach Zjednoczonych, ale na razie ten pomysł musi poczekać – Na razie skupiam się na pracy z Philipem. To bardzo zdolny chłopak i cieszę się, że mogę być częścią jego kariery – zaznaczył Kasprzak. Na zakończenie podziękował wszystkim, którzy wspierali go przez lata kariery – Po tych wszystkich latach pełnych stresu, moja mama na pewno odetchnęła z ulgą – podsumował.



- Walasek zostaje w Falubazie?! Decyzja zapadła po telefonie
- Żużel. Derby bez kibiców gości?! Toruń odpowiada na bojkot GKM
- Żużel. Tai Woffinden nie gryzie się w język po meczu. Przeprasza kibiców
- Żużel. Falubaz przeprasza kibiców?! Klub wydał oświadczenie po aferze
- Żużel. Nowy zawodnik w Stali Rzeszów! Debiut już jutro