Przejdź do treści
Aktualności/Krajowa Liga Żużlowa

Żużel. Były menadżer pozytywnie ocenia zmianę nazwy 2. Ligi. Kwestia przyzwyczajenia

Żużel
Fot. Roman Biliński

Autor: Krzysztof Choroszy

Żużel. Były menadżer pozytywnie ocenia zmianę nazwy 2. Ligi. Kwestia przyzwyczajenia

W poniedziałek otrzymaliśmy informację o zmianie nazwy 2. Ligi Żużlowej na Krajową Ligę Żużlową. Wywołało to burzliwą dyskusję, a głos w tej sprawie postanowił zabrać również Jacek Frątczak na łamach polskiżużel.pl.

Zmiana nazwy 2. Ligi

Zmiany zostały sprowokowane przez Spółkę Speedway Ekstraliga, która postanowiła przemianować rozgrywki 1. Ligi Żużlowej na Speedway 2. Ekstraligę. Takie rozwiązanie wymagało zmiany nazwy również 2. Ligi, gdyż dwa poziomy rozgrywek miałby podobną nazwę. W rozmowie z polskiżużel.pl wyjaśnił to Jacek Frątczak.

– Nazwa 2. Liga Żużlowa nie mogła funkcjonować obok Speedway 2. Ekstraligi. To by się ze sobą zbyt mocno gryzło, zwłaszcza że rozgrywki w Polsce łączy ze sobą system spadków i awansów. Mamy zatem zbiór naczyń połączonych – powiedział menadżer na łamach polskiżużel.pl.

Żużel
Fot. Roman Biliński

Dlaczego nie 3. Liga?

Jedną z propozycji przedstawionych przez osoby komentujące zmianę nazewnictwa polskich lig było przemianowanie 2. Ligi Żużlowej na 3. Ligę Żużlową, co miałoby przypominać nieco to, jak nazywają się ligi piłkarskie w Niemczech (Bundesliga, 2. Bundesligi, 3. Liga). Z tym nie zgadza się jednak żużlowy ekspert, dla którego taka nazwa umniejszałaby poziomowi najniższego poziomu rozgrywek, a ten cały czas rośnie.

– Trudno byłoby wytłumaczyć różnicę pomiędzy Speedway 2. Ekstraligą, a 2. Ligą Żużlową. Nazwa 3. Liga Żużlowa nie oddawałaby natomiast poziomu, który mamy na tym szczeblu rozgrywkowym. A jest on coraz wyższy, co w mojej ocenie ma związek ze wprowadzeniem przepisu o zawodniku do 24 roku życia. Dla niektórych zwyczajnie brakuje miejsca i dlatego podpisują kontrakty w niższych ligach. Dobrze zatem, że nie będziemy mówić o trzeciej lidze. Widać, że to wszystko zostało wzięte pod uwagę – wyjaśnia.

Nowa nazwa kwestią przyzwyczajenia

Po ogłoszeniu nowego nazewnictwa, czyli Krajowej Ligi Żużlowej, wiele osób krytykowało GKSŻ za taką zmianę. Chodziło między innymi o to, że w samej lidze jeżdżą jeszcze drużyny z Landshut i Daugavpils. Według Jacka Frątczaka kibice z czasem przyzwyczają się do tej nazwy.

– To normalne, że na początku jest lekki opór, ale w takich przypadkach wszystko jest kwestią czasu. Poza tym najważniejsze jest i tak to, co wydarzy się w tej lidze. Jeśli będą emocje, ciekawe spotkania, to nazwa pozostanie na dalszym miejscu. A jestem przekonany, że czeka nas interesujący sezon, bo w ostatnich tygodniach doszło do wielu interesujących transferów – przekonuje.

żużel
Fot. Jakub Malec

Magazyn Żużlowy Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *