Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Lider grudziądzan ocenia skład na przyszły sezon „Będzie dużo zabawy”

żużel
Fot. Michał Szmyd

Autor: Jan Kamiński

Żużel. Lider grudziądzan ocenia skład na przyszły sezon „Będzie dużo zabawy”

GKM Grudziądz poprzedni sezon zakończył na 7 pozycji w ligowej tabeli. W następnym roku drużyna Gołębi chce powalczyć jednak o lepszą lokatę na koniec rozgrywek. W związku z tym w kadrze grudziądzan pojawiły się nowe twarze, zarówno wśród zawodników, jak i w sztabie szkoleniowym. Zmiany te ocenił Max Fricke.

Australijczyk w minionym sezonie był najskuteczniejszym zawodnikiem GKM-u notując średnią biegową na poziomie 2 punktów. Za rok ma zamiar poprawić ten wyczyn i wraz z drużyną toczyć bój o jak najlepszą pozycję. W następnej odsłonie rozgrywek będzie wspierać go również 2 rodaków, którzy mają zastąpić Nickiego Pedersena oraz Frederika Jakobsena. Zawodnik ocenił to jak wygląda na ten moment kadra Gołębi i podzielił się swoimi wrażeniami oraz oczekiwaniami względem atmosfery, jakiej oczekuje w drużynie.

Myślę, że nasz skład jest ekscytujący. Będzie dużo zabawy, świetna atmosfera, więcej żartów i śmiechu w parku maszyn. Myślę, że wszystkim się to spodoba, każdy będzie się świetnie czuł i wspólnie będzie cieszyć się z nadchodzących sukcesów. Bardzo dużo jeździłem z Jasonem i Jaimonem. Razem reprezentowaliśmy nasz kraj choćby w Speedway Of Nations. Myślę, że ta nasza znajomość wpłynie pozytywnie na atmosferę i morale zespołu. Powinniśmy mieć wszyscy dużo zabawy – powiedział w nagraniu udostępnionym przez media społecznościowe klubu.

Lider grudziądzan jest podekscytowany zmianami i liczy na to, że wraz z Jaimonem Lidseyem oraz Jasonem Doylem stworzy doskonale funkcjonujący system. Skład uzupełnią Wadim Tarasienko z Kacprem Pludrą, na pozycjach juniorskich nowy trener, Robert Kościecha, będzie mógł korzystać z usług Kacpra Łobodzińskiego i Kevina Małkiewicza. Czy za rok w Grudziądzu będzie można świętować upragniony awans do fazy play-off i włączyć się się do walki o ligowe medale? Tego dowiemy się w następnym sezonie.

Max Fricke
Fot. Kazimierz Kożuch
Max Fricke
Fot. Paweł Wilczyński

Fot. Kazimierz Kożuch/Paweł Wilczyński

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *