Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Leon Madsen grzmiał po meczu ze Spartą. „Powinniśmy wygrać”

żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Leon Madsen grzmiał po meczu ze Spartą. „Powinniśmy wygrać”

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa sprawił swoim kibicom ogromny zawód we wtorkowy wieczór, kiedy odbywał się zaległy mecz 2. kolejki PGE Ekstraligi z Betard Spartą Wrocław. Częstochowianie wypracowali sobie solidną przewagę i przed biegami nominowanymi tylko dwie podwójnie porażki mogły sprawić, że wypuszczą zwycięstwo z rąk. Dokładnie tak się właśnie stało.

Możemy podejrzewać, że każdy z częstochowskich żużlowców był tuż po meczu wściekły na siebie i na całą drużynę, która wypuściła „wygrany” mecz. Słów brakowało kapitanowi ekipy podczas pomeczowych wywiadów.

Co ja mogę powiedzieć? Zremisowaliśmy […] Myślę, że podjęliśmy parę złych decyzji pod koniec spotkania. Mogliśmy to wygrać, więc jestem zawiedziony — powiedział Leon Madsen po meczu z Betard Spartą Wrocław.

Zawodnik Włókniarza nie chciał odpowiadać na pytania o treningi odbyte na torze przy ulicy Olsztyńskiej. Uważa, że w obliczu tego, co się wydarzyło, nie ma to najmniejszego znaczenia. Żaden zespół nie powinien wypuścić ośmiopunktowej zaliczki w dwóch ostatnich wyścigach dnia.

Kogo obchodzi, ile tu trenuję? Mam to w tej chwili gdzieś. Przepraszam, ale jestem zły. Powinniśmy wygrać ten mecz. Mieliśmy wszystko w naszych rękach, osiem punktów do przodu. Jak mogliśmy to wszystko wyrzucić do kosza?! – grzmiał zdenerwowany na obrót spraw Duńczyk.

Przed kataklizmem, jaki spotkał gospodarzy w końcówce meczu, wszyscy obserwatorzy byli pod wrażeniem tego, jak miejscowi dobrze odczytują domowy tor i tak naprawdę każdy zawodnik drużyny Włókniarza wygląda na nim co najmniej dobrze. Na nawierzchnię nie zamierza też narzekać kapitan „Lwów”. Jego stan podsumował w krótkich słowach.

– Tor był naprawdę dobry, więc nie będę na to narzekał. Było w porządku. Jestem po prostu zawiedziony — zakończył kapitan Krono-Plast Włókniarza.

Częstochowianie będą mieli okazję na rehabilitację przed własną publicznością już w niedzielne popołudnie. Zadanie będzie jednak niewzykle trudne. Pod Jasną Górę zawita drużynowy mistrz Polski, Orlen Oil Motor Lublin.

350520539 734364235132676 1983037745476213123 n
Fot. Paweł Wilczyński
Żużel
fot. Michał Szmyd / Speedway Canvas

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *