Żużel. Kiedy nastąpi przełamanie Pawła Przedpełskiego?

Żużel. Kiedy nastąpi przełamanie Pawła Przedpełskiego?
Obecny sezon zupełnie nie układa się po myśli Pawła Przedpełskiego. Wychowanek Apatora spisuje się słabo, jeśli nie powiedzieć, że fatalnie. Wszak jest on drugim najgorszym seniorem w PGE Ekstralidze. Czy widać szansę na przełamanie?
Przed sezonem 2024 wiele mówiło się o pozostaniu Pawła Przedpełskiego w toruńskim klubie. Jego forma już wtedy nie była zbyt dobra i często zawodził działaczy, kibiców i oczywiście samego siebie. Licząc bonusy, to rundę zasadniczą zakończył zaledwie z dwoma dwucyfrówkami, były to domowe spotkania z drużynami z Grudziądza i Krosna, czyli najsłabszymi zespołami w lidze. Na domiar złego w ostatnim biegu rundy zasadniczej zanotował uraz dłoni, który co prawda nie był zbyt groźny, ale na pewno dawał się we znaki.
Apator szukał potencjalnych następców swojego kapitana, w mediach najwięcej mówiło się o Andrzeju Lebiediewie, Jasonie Doyle’u, czy Piotrze Pawlickim, ale żadna z tych kandydatur nie została wzięta pod uwagę. Ostatecznie toruńscy działacze zdecydowali się na pozostawienie Przedpełskiego, a ten w pierwszym meczu po tej informacji zdobył 12 punktów, walnie przyczyniając się do awansu do półfinału.
Przed startem sezonu wszyscy w Toruniu liczyli, że kapitan Apatora zdecydowanie swoje wyniki. W przedsezonowych jazdach spisywał się z przyzwoitej strony, szczególnie na domowym torze, dlatego wydawało się, że w klubie mogą być o jego formę spokojni. Jednak wraz ze startem ligi przyszło zderzenie ze ścianą. Pierwszy mecz, w Gorzowie zakończył z jednym punktem w pięciu startach i to zdobytym na koledze z pary. Nieznaczna poprawa nastąpiła w domowym meczu z Fogo Unią Leszno, gdzie pojawił się na torze cztery razy i przywiózł cztery punkty i dwa bonusy. Spotkanie w Lublinie zakończył bez punktu w trzech startach.
Czy widać przysłowiowe światełko w tunelu w kwestii poprawy formy Pawła Przedpełskiego? Ta sprawa jest bardzo złożona, dużo tu zależy od tego, czy poukłada on sobie sprawy sprzętowe. W ubiegłym sezonie Przedpełski najgorsze domowe spotkanie odjechał w fazie play-off przeciwko Motorowi Lublin, a tydzień później na terenie Mistrza Polski zdobył 12 punktów, będąc najlepszym zawodnikiem swojego zespołu. Pokazuje to, że wzrost formy może nastąpić bardzo nagle. Spore znaczenie może mieć również terminarz Apatora. Mecze ze słabszymi drużynami na domowym torze zdecydowanie pomagają w złapaniu wiatru w żagle.


Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane