Żużel. Duńczyk chce się poprawić względem poprzedniego sezonu. Celem kontrakt w PGE Ekstralidze
Żużel. Duńczyk chce się poprawić względem poprzedniego sezonu. Celem kontrakt w PGE Ekstralidze
Energa Wybrzeże Gdańsk jesienią zeszłego roku przeprowadziło prawdziwą rewolucję kadrową. Do klubu przyszło aż 4 nowych zawodników, którzy w Gdańsku będą chcieli zaprezentować się jak najlepiej i pomóc drużynie w walce z najlepszymi zespołami Metalkas 2. Ekstraligi. Jedynym seniorem pozostałym z zeszłorocznej drużyny jest Nicolai Klindt. Duńczyk chce w nadchodzącym sezonie wypaść jak najlepiej, co mogłoby go przybliżyć do kontraktu w PGE Ekstralidze.
Poprzedni sezon Klindt zakończył przez ciężką kontuzję kręgosłupa, której doznał w wyniku wypadku podczas ostatniego spotkania rundy zasadniczej, kiedy to jego Wybrzeże mierzyło się na wyjeździe z Arged Malesą Ostrów. W wyniku karambolu złamał on jeden z kręgów szyjnych. Skutki tego urazu nie towarzyszą jednak zawodnikowi zarówno jeśli chodzi o aspekt fizyczny, jak i psychiczny.
– Nie, nie mam żadnych problemów. Wypadek miał miejsce siedem miesięcy temu. Nie odczuwam ograniczeń czy bólu szyi, ciała. Uraz nie obniżył w żadnym stopniu mojego nastawienia i motywacji do ścigania. Jestem spokojny o swoją dyspozycję – zapewnił w wywiadzie dla Tygodnika Żużlowego.
Duńczykowi w przeszłości zdarzało się startować w PGE Ekstralidze, jednak w ostatnich latach nie był w stanie zagościć w niej na stałe. Poprzedni sezon jednak pokazał, że Klindt ma potencjał na to, by na najwyższym poziomie rozgrywkowym się znaleźć. We wszystkich swoich wyścigach wykręcił średnią biegopunktową na poziomie 2,110, co było ósmym wynikiem wśród wszystkich zawodników drugiego poziomu rozgrywek. Sam chce się jeszcze bardziej poprawić, aby w 2025 roku mieć szansę zaprezentowania się w najlepszej żużlowej lidze świata.
– Tak. Ten sezon jest dla mnie ważny pod tym względem. Chcę się poprawić, by otrzymać lepszy kontrakt i trafić w przyszłym roku do Ekstraligi – powiedział.
Energa Wybrzeże Gdańsk będzie mieszanką doświadczenia z młodością. Z jednej strony o sile gdańszczan stanowić mają Krzysztof Kasprzak, Niels-Kristian Iversen i Nicolai Kilndt, z drugiej zaś ważne punkty zdobywać mają również Mateusz Tonder i Tom Brennan, a także młodzieżowcy. W stolicy Pomorza zbudowano więc bardzo ciekawy zespół, który może napsuć krwi najlepszym drużynom Metalkas 2. Ekstraligi. Według Klindta tegoroczny skład prezentuje się lepiej, niż było to w poprzednim sezonie. Jednocześnie Duńczyk uważa, że spokojnie stać ich na awans do fazy play-off.
– Mamy zawodników, którzy potrafią zdobyć minimum osiem punktów w każdym spotkaniu i to powinno wystarczyć, by osiągać dobre wyniki w każdym spotkaniu. Myślę, że wszystkim nam zależy na dobrym wyniku. Rachunek jest prosty. Jak awansujemy do play-off – będą dodatkowe spotkania i każdy z nas będzie mógł zarobić więcej. Mamy drużynę, która jest w stanie to osiągnąć – ocenił szansę swojej ekipy w rozmowie z Tygodnikiem Żużlowym.


Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ
- Żużel. 1,5 mln zł do zwrotu? Były wiceprezes Stali Gorzów stawia zarzuty o dotacje i długi
- Żużel. Jason Doyle znów celuje najwyżej. Czy 40-latek może jeszcze wstrząsnąć Grand Prix?
- Żużel. Raport, którego boją się w Gorzowie? Były wiceprezes Stali Gorzów mówi wprost
- Żużel. Pierwsze spotkanie kadry z Chomskim. Sygnały mówią więcej, niż się wydaje
- Żużel. PRES Toruń z planami sparingowymi. Pierwsze mecze powiedzą więcej, niż się wydaje