Żużel. Lider drużyny francuskiej nie chce nakładać na siebie zbędnej presji
Żużel. Lider drużyny francuskiej nie chc nakładać na siebie zbędnej presji
Dimitri Berge był niewątpliwie jednym z bohaterów drugiego półfinału Drużynowego Pucharu Świata. Francuz pokazał się ze świetnej strony, zdobywając 14 punktów w 6 startach. Swoją świetną jazdą, Berge wprowadził reprezentację Francji do upragnionego barażu, a ilość „oczek” zdobytych przez żużlowca Landshut Devils, stanowiła ponad połowę wyniku „Trójkolorowych”.
W wywiadzie dla Eurosportu podczas zawodów 27-latek zapytany został o cele, jakie wyznaczył sobie na ten sezon, patrząc na swoją świetną dyspozycję. Berge odpowiedział, że stara się nie nakładać żadnej presji na siebie i po prostu chce się cieszyć jazdą, a jak na razie nie idzie mu źle, ale to dopiero połowa sezonu, także trzeba być ciągle skupionym i solidnie pracować do końca.
„Jadę wyścig, za wyścigiem, staram się nie nakładać niepotrzebnej presji na siebie i staram się cieszyć żużlem, jak do tej pory sezon nie jest zły w moim wykonaniu, ale jesteśmy dopiero w połowie sezonu, więc musimy ciągle pracować i być skupieni do końca sezonu” – mówił w wywiadzie dla Eurosportu Dimitri Berge.
Dla Francuza ostatnie tygodnie należą do bardzo udanych, w ubiegłą niedzielę zdobył on 15 punktów w meczu ligowym na torze w Bydgoszczy, zapewniając swojej drużynie punkt bonusowy, teraz natomiast niósł na swoich plecach reprezentację Francji, która w debiucie na DPŚ, wjechała do barażu. Dimitri’ego Berge czeka sierpniowe Grand Prix Challenge w Gislaved i z taką formą może on się pokusić o sprawienie niespodzianki, i sensacyjny awans do cyklu SGP.
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Falubaz ma powód do dumy! Damian Ratajczak przed największym testem w karierze
- Żużel. PGE Ekstraliga odkryła karty! Znamy dni i godziny dwóch pierwszych rund
- Żużel. Medalista MŚ miał kilka ofert transferowych. Dlaczego Andersen zostaje w Sparcie Wrocław?
- Żużel. Mateusz Cierniak rozpędził się do 278 km/h! „To było straszne”
- Żużel. Pres Toruń zacznie z przytupem? Tak buduje się przewagę w PGE Ekstralidze [Analiza]