Przejdź do treści
Aktualności

Żużel. Czy zawodnicy oszukują? Głos zabrał sam Leszek Demski

faktów o żużlu
Fot. Sonia Kaps

Autor: Patrycja Kowalczuk

Żużel. Czy zawodnicy oszukują? Głos zabrał sam Leszek Demski

Niedawno pojawiły się sugestie, że niektórzy zawodnicy nieregulaminowo ustawiają swoje tyrystory. Aktualnie dozwolone jest maksymalnie 13,5 tysiąca obrotów. Większa ilość obrotów miałby mieć przełożenie na moment startowy zawodników. Głos w tej sprawie zabrał szef sędziów, Leszek Demski.

Dlaczego Fogo Unia Leszno nie korzysta z ZZ-tki za Kołodzieja?

– Jeden z klubów podesłał nam nawet filmik mający być dowodem na rzekome oszustwo. Padło przy okazji stwierdzenie, że w tyrystorach można ustawić wartość większą niż 13,5 tysiąca obrotów. Problem w tym, że na tym filmie widać, że tam jest wartość mniejsza niż 13,5 tysiąca. Kolejna sprawa, to fakt, iż w przypadku nowych tyrystorów górna wartość, jaką można zaprogramować, to 13 489. W starych tego ograniczania nie ma, ale łatwo da się sprawdzić, jaka wartość została w nich zaprogramowana, gdyż zapis pamięci sięga kilkunastu biegów wstecz. -tłumacz Leszek Demski dla polskizuzel.pl

Leszek Demski zaznaczył, że komisarze techniczni będą kontrolować sprzęt, a każdy sprzeciw ze strony zawodników będzie uznany za przyznanie się do oszustwa. – Mogę jednak zapewnić, że nasi komisarze techniczni będą sprawdzać tyrystory. Mamy już urządzenia, dzięki którym można to zrobić. A jeśli zdarzy się tak, że na danym meczu nie będzie komisarza, to zawodnik, który będzie poddawany kontroli, będzie musiał udostępnić odczyt z wynikiem swojego tyrystora. Jeśli tego nie zrobi lub nie udostępni tyrystora do kontroli, to będzie to równoznaczne z przyznaniem się do winy i korzystania z nieprawidłowego tyrystora, a to skutkuje już sankcjami regulaminowymi.

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×