Żużel. Były przewodniczący GKSŻ tłumaczy dobór ilości miejsc w kwalifikacjach do Grand Prix
Żużel. Były przewodniczący GKSŻ tłumaczy dobór ilości miejsc w kwalifikacjach do Grand Prix
W ostatnich dniach poznaliśmy sloty, czyli przyznane miejsca startowe dla każdego kraju na przyszłoroczne eliminacje do cyklu Grand Prix 2025. Wybór określonych ilości miejsc dla różnych federacji wywołał dyskusje, do której włączył się były przewodniczący GKSŻ.
Kontrowersyjne ilości miejsc
Wiele miejsc wydaje się być całkowicie słusznie przyznanych, jak w przypadku Polaków, Australijczyków czy Szwedów, którzy mogą wystawić po 5 zawodników. Wątpliwości mogą się jednak pojawić, gdy patrzymy na inne przypadki. Niemcy oraz Czesi otrzymali również po 5 slotów, natomiast Brytyjczycy, posiadający wielu świetnych zawodników, dostali o jedno miejsce mniej. Podobnie jest przy innych reprezentacjach. Finowie, czyli tegoroczni uczestnicy Drużynowego Pucharu Świata otrzymali natomiast tylko 2 miejsca, z kolei Ukraina, która dopiero rozwija się pod kątem żużla, będzie mogła wystawić aż 4 swoich reprezentantów. Nie jest to jednak wymysł światowych władz żużla.

Sposób doboru przez FIM
Jak napisał w serwisie X, odpowiadając na wpis Wojciecha Ogonowskiego, Piotr Szymański, każda z federacji zgłaszała zapotrzebowanie na konkretną ilość miejsc. Oznacza to więc, że jeżeli Wielka Brytania zgłosiła potrzebę 4 miejsc, tyle otrzymała. Jest maksymalny limit. Każda reprezentacja może mieć maksymalnie 5 zawodników.


Magazyn Żużlowy Best Speedway TV
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?