Żużel. Ależ pech! Sezon PGE Ekstraligi rozpoczęliśmy od bardzo groźnego upadku
Żużel. Ależ pech! Sezon PGE Ekstraligi rozpoczęliśmy od bardzo groźnego upadku
Bardzo źle rozpoczął się mecz pomiędzy Betard Spartą Wrocław a NovyHotel Falubazem Zielona Góra. Groźny upadek zaliczył zawodnik U24 gospodarzy – Bartłomiej Kowalski. Polak na szczęście dość szybko pozbierał się z toru.
W pierwszym biegu pod taśmą stanęli Tai Woffinden, Jarosław Hampel, Bartłomiej Kowalski oraz Rasmus Jensen. Po wyjściu z pierwszego łuku prowadził Brytyjczyk. Za nim jechał Rasmus Jensen, który na wejściu w drugi łuk postanowił zjechać nieco w kierunku krawężnika. Jadący za nim Kowalski kompletnie nie wyczuł manewru rywala i z dużym impetem wjechał w jego motocykl. Momentalnie stracił panowanie nad maszyną.
Na szczęście Duńczyk utrzymał się na swoim motocyklu. Bartłomiej Kowalski z kolei dość szybko ewakuował się ze swojego motocykla i upadł na tor z dala od swojego sprzętu. 22-latek popełnił dość poważny błąd, wynikający chyba jeszcze z braku wyczucia odległości od rywala na torze u progu sezonu. Został wykluczony z powtórki, jednak na szczęście szybko wstał samodzielnie z toru i jest zdolny do dalszej jazdy.


Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje