Znane składy „Byków” i „Aniołów” #LESTOR
Znane składy „Byków” i „Aniołów” #LESTOR
Piątkowe (28 kwietnia) spotkanie pomiędzy Fogo Unią Leszno a For Nature Solutions KS Apatorem Toruń otworzy 4. kolejkę PGE Ekstraligi. Sztaby szkoleniowe obydwu zespołów podały już składy na ten pojedynek.
W porównaniu do meczu z Betard Spartą Wrocław doszło do dość poważnych roszad w zestawieniu „Aniołów”. Tym razem Paweł Przedpełski pierwszy duet ekipy gości stworzy nie z Robertem Lambertem, lecz z Patrykiem Dudkiem. Brytyjczyk z kolei w parze startować będzie głównie z juniorami, a więc Krzysztofem Lewandowskim i Mateuszem Affeltem. Odpowiednio pod numerami trzecim oraz czwartym wystąpią Wiktor Lampart, a także Emil Sajfutdinow.
Po stronie miejscowych „Byków” zabraknie natomiast kontuzjowanego Chrisa Holdera. Przerwa w stratach Australijczyka może potrwać nawet ponad dwa miesiące. W miejsce Indywidualnego Mistrza Świata z 2012 roku powołany został Nazar Parnitskyi, któremu przyznano numer jedenasty. Jego partnerem będzie zengota/">Grzegorz Zengota. Tak jak w potyczce w Grudziądzu pierwszą parę Fogo Unii stanowić będą Bartosz Smektała razem z Januszem Kołodziejem. Młodzieżowcy, Hubert Jabłoński i Damian Ratajczak, trafią pod opiekę Jaimon’a Lidsey’a.
Początek meczu w województwie wielkopolskim nastąpić ma o godzinie 18.00
Fogo Unia Leszno:
9. Bartosz Smektała
10. Janusz Kołodziej
11. Nazar Parnitskyi
12. Grzegorz Zengota
13. Jaimon Lidsey
14. Hubert Jabłoński
15. Damian Ratajczak
16.
For Nature Solutions KS Apator Toruń:
1. Patryk Dudek
2. Paweł Przedpełski
3. Wiktor Lampart
4. Emil Sajfutdinow
5. Robert Lambert
6. Krzysztof Lewandowski
7. Mateusz Affelt
8.
Składy za: speedwayekstraliga.pl/fot. Paweł Wilczyński
MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ
- Druga runda rusza na serio. Pierwsze poważne testy faworytów
- Kvech nie gryzie się w język po porażce. Wskazał, co zawiodło ROW Rybnik
- Najgorszy scenariusz się potwierdził. Duży problem Falubazu
- Falubaz znów traci zawodnika. Koszmar trwa przed ważnym meczem
- Gdzie dziś oglądać młodzieżowy hit? Kibice mogą się zdziwić