Żużel. Włókniarz Częstochowa skazany na spadek? Trener stawia sprawę jasno
Włókniarz Częstochowa przed sezonem 2026. Walka o utrzymanie, brak lidera i plan Mariusza Staszewskiego
Sezon 2026 może być jednym z najtrudniejszych w ostatnich latach dla Krono-Plast Włókniarza Częstochowa. W klubie nikt nie ukrywa, że celem numer jeden będzie utrzymanie w PGE Ekstralidze. Wprost mówi o tym trener zespołu, Mariusz Staszewski, który już na starcie przygotowań zapowiada ciężką pracę i walkę od pierwszych metrów na torze.
Szkoleniowiec „Biało-Zielonych” przyznaje, że eksperci od dawna stawiają jego drużynę w roli jednego z głównych kandydatów do spadku. – Z mojej perspektywy sezon zapowiada się na bardzo trudny. Eksperci już dawno nas skreślili i skazali na porażkę oraz spadek z ligi. Moim zadaniem jest zrobić wszystko, aby do tego nie dopuścić – mówi Staszewski w rozmowie dla gazetacz.com.pl
To jasny sygnał, że w Częstochowie nikt nie zamierza składać broni jeszcze przed startem rozgrywek.
Brak lidera? Trener widzi w tym także szansę
Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przeciwko Włókniarzowi jest brak wyraźnego lidera, który mógłby regularnie ciągnąć wynik zespołu. Sam trener potwierdza, że na papierze trudno wskazać taką postać, ale nie uważa tego za wyrok. – Na chwilę obecną nie widać u nas zdecydowanego lidera. Wydaje mi się, że to, kto nim będzie, wyjdzie automatycznie i będzie wynikać z postawy na torze – tłumaczy.
Staszewski przypomina też, że w przeszłości prowadził już zespoły, które nie miały jednej wielkiej gwiazdy, a mimo to potrafiły wygrywać dzięki solidnej postawie całej drużyny. To sugeruje, że w sezonie 2026 Włókniarz może postawić na kolektyw, a nie na jedną gwiazdę.
Australijczycy już w gazie. Dobre sygnały z antypodów
Pozytywnych informacji szkoleniowiec upatruje w formie swoich zagranicznych zawodników. Rohan Tungate i Jaimon Lidsey mają już za sobą pierwsze starty w 2026 roku. Obaj zdobywali medale w mistrzostwach Australii i Oceanii, a Lidsey dodatkowo wygrał turniej o Puchar Jasona Lyonsa oraz awansował do eliminacji Speedway Grand Prix.
– Cieszy ich postawa w zawodach, w których startowali. Byli w nich wiodącymi postaciami. Jaimon awansował do eliminacji do Grand Prix, co na pewno doda mu skrzydeł – podkreśla trener. W Częstochowie liczą, że Australijczycy przeniosą dobrą dyspozycję także na polskie tory.
Żużel. Juniorzy Polonii Bydgoszcz zachwycają. Trener zdradza kulisy
Żużel. Zmarzlik wspiera WOŚP. To, co oddaje, robi wrażenie
Sparingi i przygotowania. Pierwsze jazdy w marcu?
Włókniarz ma już ustalony plan przygotowań do sezonu. Drużyna uda się na zgrupowanie do Zakopanego, a następnie rozegra sparingi z Polonią Bydgoszcz, Wilkami Krosno oraz Spartą Wrocław.
Jeśli pozwolą warunki pogodowe, pierwsze treningi na torze przy ulicy Olsztyńskiej mogą odbyć się na początku marca. – Liczę, że na początku marca uda się wyjechać na tor – zaznacza Staszewski.
W Częstochowie nikt nie zamierza się poddawać
Choć prognozy nie są optymistyczne, przekaz z obozu Włókniarza jest jasny – zespół chce walczyć o każdy punkt i każde zwycięstwo. Sezon 2026 zapowiada się jako prawdziwy test charakteru dla całej drużyny. Czy „Lwy” zdołają zaskoczyć ekspertów i utrzymać się w PGE Ekstralidze? Odpowiedź poznamy dopiero na torze.



- Żużel. Terminarz Metalkas 2. Ekstraligi 2026. Znamy kolejki i spotkania
- Żużel. Unia Leszno sięga po specjalistę. To nie jest przypadek
- Żużel. H69 Speedway Rzeszów z oficjalną decyzją! Adrian Gomólski żegna się z klubem
- Żużel. Zielona Góra wchodzi na salony. Madsen twarzą miasta w Grand Prix na żużlu
- Żużel. Odkłada „wielki świat”, by ratować Polonię. Wiktor Przyjemski wybrał sercem, nie pieniądze