Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Unia Leszno wygrywa 46:44 z Cellfast Wilki Krosno. Ależ horror w Lesznie

Unia Leszno
fot. Paweł Wilczyński

Autor: Kamil Tokarczyk

Unia Leszno wygrywa 46:44 z Cellfast Wilki Krosno. Ależ horror w Lesznie

Niedzielne spotkanie pomiędzy Fogo Unią Leszno a Cellfast Wilkami Krosno to był nie tylko historyczny debiut krośnian w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, lecz także mecz powrotów. Po pięciu latach do PGE Ekstraligi wrócił Grzegorz Zengota, natomiast Jason Doyle powrócił do Leszna po kontrowersyjnym odejściu z tej drużyny w zimowym okienku transferowym.

Czy nadejdą lepsze kibicowskie czasy w Lesznie? Stowarzyszenie sympatyków klubu rozwiązane

W biegu inauguracyjnym Wilki zapisały na swoim koncie pierwsze biegowe zwycięstwo w PGE Ekstralidze i za sprawą pary Vaclav MIlik-Jason Doyle wyszli na prowadzenie 4:2. Kolejne starty, to jednak trzy indywidulane zwycięstwa „byków” i popis szybkości w wykonaniu Chrisa Holdera oraz Janusza Kołodzieja, który w biegu czwartym z ostatniej pozycji przesunął się na prowadzenie, utrzymując Unie przy dwupunktowym prowadzeniu 13:11.

Druga seria startów, to odpowiedz ze strony gości, krośnianie dzięki podwójnej wygranej w wyścigu szóstym pary Mateusz Świdnicki-Vaclav MIlik, a także dwóch remisach w pozostałych biegach wyszli na prowadzenie w całym spotkaniu 20:22. Kolejny bieg to ponowne powiększenie przewagi Wilków do czterech punktów, a także pierwsza wygrana tego dnia Jasona Doyla.

Na odpowiedź leszczynian długo nie musieliśmy czekać i już w kolejnym starciu Janusz Kołodziej oraz Bartosz Smektała pewnie pokonali parę Milik-Świdnicki doprowadzając do remisu w całym spotkaniu. Bieg dziesiąty to fantastyczne ściganie w wykonaniu Andzeja Lebedevsa oraz wielki pech tego zawodnika, któremu na ostatnim okrążeniu przydarzył się defekt, przez co to Fogo Unia Leszno przywozi drugie 5:1 z rzędu i wychodzi na prowadzenie w całym spotkaniu 32:28.

W ostatniej serii startów przed biegami nominowanymi mieliśmy prawdziwy powrót do meczu zawodników Cellfast Wilków Krosno. W biegu jedenastym podwójne zwycięstwo za sprawą pary Kasprzak-Milik i znów w całym meczu mieliśmy remis. Bieg trzynasty to wygrana Wilków w stosunku 4:2 i to ekipa z podkarpacia wysunęła się na prowadzenie 38:40. O wszystkim decydowały więc biegi nominowane, w biegu czternastym wygrana Jasona Doyla utrzymywała wciąż podopiecznych Ireneusz Kwiecińskiego przy dwupunktowej przewadze, a o losach spotkania decydował ostatni bieg tego dnia.

W nim najlepiej ze startu wyszedł Grzegorz Zengota, który pewnie pomknął po biegowe zwycięstwo, natomiast za jego plecami toczyła się pasjonująca walka pomiędzy Kołodziejem a Lebedevsem i Milikiem, ostatecznie to kapitan „byków” okazał się górą w tym starciu i to Fogo Unia Leszno mogła się cieszyć z wygranej w całym spotkaniu 46:44!

Fogo Unia Leszno 
9. Bartosz Smektała – 7+2 (2,2,2*,0,1)
10. Janusz Kołodziej – 11+2 (3,1*,3,2,2*)
11. Jaimon Lidsey – 6 (0,0,3,3)
12. Grzegorz Zengota – 10 (1,3,2*,1,3)
13. Chris Holder – 8 (3,1,2,0,2)
14. Antoni Mencel – 1 (1,0,0)
15. Damian Ratajczak – 3 (3,0,0)
16. Hubert Jabłoński

Cellfast Wilki Krosno 
1. Vaclav Milik – 7+1 (3,2*,0,2*,0)
2. Mateusz Świdnicki – 5+1 (0,3,1,1*)
3. Jason Doyle – 10 (1,2,3,1,3)
4. Krzysztof Kasprzak – 6+2 (1*,1*,1,3,0)
5. Andrzej Lebiediew – 9 (2,3,0,3,1)
6. Krzysztof Sadurski – 5 (2,2,1)
7. Denis Zieliński – 2 (0,0,2)
8. Marko Lewiszyn

fot. Paweł Wilczyński

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *