Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Tomasz Gapiński coraz bliżej powrotu na tor!

Tomasz Gapiński

Autor: Edyta Wojdeł

Tomasz Gapiński coraz bliżej powrotu na tor!

Wróżono mu przedwczesne zakończenie sezonu. On jednak nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Kapitan drużyny 1. Ligi Żużlowej, H. Skrzydlewska Orła Łódź, Tomasz Gapiński, w niesamowicie szybkim tempie leczy odniesione na domowym torze kontuzje.

Bardzo nieszczęśliwie dla kapitana łódzkich Orłów, zakończył się mecz 9. kolejki 1. Ligi Żużlowej pomiędzy H. Skrzydlewska Orłem Łodzią a ROWem Rybnik. W siódmym biegu tego spotkania Tomasz Gapiński, uczestniczył w kolizji, zakończonej groźnym upadkiem. W jego wyniku żużlowiec łódzkiej drużyny doznał bardzo wielu złamań.

Po felernym incydencie okazało się, iż urazy kończyn górnych Tomasza Gapińskiego są na tyle poważne, że konieczna była operacja. Tak wiele złamań rzucało spory cień na powrót kapitana łódzkich Orłów na to jeszcze w tym sezonie. Jednakże doświadczony żużlowiec ma nieco inny pogląd na odnowienie swojej dyspozycji. Kilka dni temu na łomach mediów społecznościowych podzielił się aktualnymi informacjami dotyczącymi jego stanu zdrowia.

– Dziś odbyła się wizyta kontrolna po zabiegu operacyjnym. Został zdjęty gips z lewej ręki, jak i szwy. Prawa ręka musi zostać w gipsie do 10 lipca.

Taka perspektywa wyklucza bez wątpienia Tomasza Gapińskiego z udziału w najbliższym meczu Orła, który odbędzie się 02 lipca w Gdańsku. Kapitana drużyny nie zobaczymy też na pewno na łódzkim owalu podczas rewanżowego meczu z Invest House Plus PSŻem Poznaniem w dniu 09 lipca. Jednakże żużlowiec drużyny H. Skrzydlewska Orzeł Łódź wyraźnie podkreślił, że nie żegna się jeszcze w tym sezonie ze swoimi wiernymi kibicami.

– Mój powrót będzie szybszy niż się spodziewaliśmy.

Indywidualne zdolności regeneracyjne zawodnika, to jedno, ale nie ulega wątpliwości, że do tak szybko postępującej regeneracji przyczyniło się rzesze doświadczonych i zaangażowanych ludzi, a w szczególności zespół medyczny z łódzkiego szpitala, co również podkreślił w swoim poście Tomasz Gapiński.

– Wielkie dzięki również dla szpitala MSWiA w Łodzi, dr. n. med. Pawła Garncarka, dr. n. med. Krzysztofa Morawskiego.

Profesjonalna opieka to podstawa, jednak Tomasz Gapiński mógł liczyć również na wsparcie klubu H. Skrzydlewska Orzeł Łódź, co również zostało przez kapitana bardzo docenione.

– Podziękowania dla Pana Prezesa Witolda Skrzydlewskiego, pani Dyrektor Agnieszki Szafran, Waldemara Fonsa, za ogarnięcie i pomoc po upadku.

Tomasz Gapiński nie pozostawił również bez echa wszystkich tych, którzy po całym zajściu wspierali go dobrym słowem i jak się okazuje bardzo trafnymi życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.

– Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia.

Bez wątpienia wszyscy fani łódzkiego żużla z zniecierpliwieniem będą wyczekiwać powrotu ich kapitana na tor. Jednakże musimy mieć zawsze na uwadze, że duch walki, to jedno, ale zdrowie i bezpieczeństwo powinno stać zawsze na pierwszym miejscu. Tym bardziej, iż doskonale wiadomo, że czarny sport jest bardzo wymagający i równie często bywa niebezpieczny. Co za tym idzie? Niedoleczone do końca urazy potrafią szybko się odnawiać, bądź też przyczyniać się do powstawania nowych. Nie wątpimy jednak w doświadczenie i mądrość zarówno samego Tomasza Gapińskiego, jak i czuwających nad jego zdrowiem osób.

MAGAZYN BEST SPEEDWAY TV ONLINE! KLIKNIJ TUTAJ!

fot. własna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *