Tadeusz Zdunek wypowiedział się o finansach klubu, co by zmienił w żużlu i modernizacji stadionu w Gdańsku.

Tadeusz Zdunek wypowiedział się o finansach klubu, co by zmienił w żużlu i modernizacji stadionu w Gdańsku.

Gościem magazynu żużlowego na kanale Best Speedway Tv był Tadeusz Zdunek – włodarz gdańskiego klubu. Ostatnie dwa lata były ciężkie z powodu pandemii zarówno dla klubów, jak i sponsorów.

W Gdańsku jeśli chodzi o finanse i sponsorów, to nie mamy problemów pod tym względem. Jedyny problem jest taki, że trochę magistrat gdański nie do końca w aktualnym składzie rozumie żużel. Jak był prezydent Adamowicz, to zawsze mieliśmy pieniądze na czas na połowę lutego, marca zawsze wszystko było. Nie są to jakieś wielkie pieniądze, ale są one dosyć istotne.

Aktualny magistrat, że tak delikatnie powiem nie do końca rozumie żużel. Nie opieramy się na politykach, jesteśmy drużyną, która opiera się na przedsiębiorcach, czy przyjaciołach naszego klubu. Nie opieramy się absolutnie na politykach. Nie ma w składzie u nas ani w zarządzie, ani wśród sponsorów nigdzie nie ma, ani jednego polityka. Zrzeszamy fanów żużla i tylko tyle – oznajmił Tadeusz Zdunek.



W programie padło pytanie, co według prezesa można byłoby zmienić w polskim żużlu?
Od dawna mówiłem, że powinniśmy na poziomie ligowym wprowadzić typowe silniki, typowe motocykle. To by bardzo obniżyło koszty tego żużla. A czy zawodnicy przejadą ten tor w 56 sekund, czy w 60 to, co to jest za różnica. Dla kibica nieważne jest czy on jest szybki, czy wolny, kibice chcą, żeby była walka na torze. A jeżeli Zmarzlik ma silniki przygotowane specjalnie, a inni mają gorsze, to nie ma tej walki. To należy zrobić tak, aby drugoligowcy, pierwszoligowcy i ekstraligowcy mogli wzajemnie konkurować. W normalnych zawodach silniki powinny być znormalizowane.

Zdunek
fot. Dziennik Bałtycki

W Gdańsku cały czas pracujemy nad modernizacją stadionu. Jest zrobiony wstępny plan modernizacji obiektu, bo nie możemy w innym miejscu wybudować, bo nie pozwala nam konserwator zabytków, jako że nasz stadion podlega pod zabytek, to my musimy mieć stadion w tym miejscu i pracujemy nad tym. Takie uzasadnienie jest dla magistratu, że odbędziemy 7. meczów plus play-off, ale to jest nadal za mało.

-Jestem przeciwny przekładaniu spotkań, kiedy zawodnik jedzie w SEC czy w innych zawodach nie ma go to trudno, za niego jedzie ktoś inny. A nie że my musimy przekładać mecz, bo ktoś jechał w jakiś zawodach i one zostały odwołane przez deszcz. Mamy przygotowane wszystko, ochronę bilety sprzedane i wtedy odwołujemy, a to też przecież są koszty– stwierdził prezes Wybrzeża Gdańsk.

fot. trójmiasto.pl

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.