Przejdź do treści
Aktualności

Stanisław Chomski o skandalu w Krośnie „. Trzeba się uderzyć w pierś i powiedzieć „tu był problem”

Żużel
fot. Paweł Wilczyński

Autor: Marcin Boroch

Stanisław Chomski o skandalu w Krośnie „. Trzeba się uderzyć w pierś i powiedzieć „tu był problem”

3. finał Indywidualnych Mistrzostw Polski miał się odbyć w Krośnie. Lecz jak wiemy, z powodu złego stanu toru zawody zostały dwukrotnie przełożone i nie wiemy do dzisiaj, kiedy i gdzie się one odbędą. Głos w sprawie skandalu na torze Wilków zabrał na oficjalnej konferencji prasowej ebut.pl Stali Gorzów ich szkoleniowiec, Stanisław Chomski.

Wilki i Unia przedstawiły składy na ostatni mecz fazy zasadniczej PGEE

Od nieodbytego 3.finału IMP w Krośnie minęły cztery dni. Do tej pory w oficjalnych komunikatach mówiono o tym, że trzeba wyjaśnić wszystkie możliwe okoliczności, bez tak naprawdę konkretów. Dni mijają, a sympatycy czarnego sportu nie wiedzą kompletnie nic. Wiadomo tylko tyle, że każdy przerzuca winę na kogoś innego (organizator zrzuca winę na współorganizatora bądź zawodników i tak w kółko), zlewając przy tym kibiców.

Głos w tej sprawie na oficjalnej konferencji prasowej ebut.pl Stali Gorzów przed piątkowym spotkaniem z For Nature Solutions KS Apatorem Toruń zabrał szkoleniowiec gorzowian, Stanisław Chomski. Jego zdaniem popełnione zostały błędy świadomie lub nieświadomie, chodzi o decyzyjność

Na pewno popełniony były błędy świadomie lub nieświadomie, chodzi mi o decyzyjność. Nikt obecny na miejscu nie potrafił oszacować tego, że po tym co się stało w środę, czyli tej ulewie i wsiąknięciu wody, uda się ten tor uratować na niedzielę czy nie. Każdy może się pomylić, ale nie rozumiem tego, że jeśli nie udało się w niedzielę, to na jakiej podstawie sądzono, że uda się to zrobić w poniedziałek? I

to jest najgorsze dla naszej dyscypliny, bo przekaz medialny poszedł w świat, wielu ludzi, którzy być może przyjechali w te okolice i zobaczyć też jakąś imprezę, na przykład nie do końca im znaną, odjechała na pewno zniesmaczona nie wiedząc, o co tu tak naprawdę chodzi. Jechać na żużlu można, ale ścigać się? Do tego muszą być odpowiednie warunki. – skomentował Stanisław Chomski .

Na sam koniec stwierdził, że jego zdaniem ta sprawa trwa za długo i nikt nie chce wziąć na siebie ciężary odpowiedzialności za to, co się tam wydarzyło – „Trzeba się uderzyć w pierś i powiedzieć „tu był problem”, „nie umiałem tego zrobić”. A teraz spycha się winę na wszystkich i za długo to wszystko trwa — dodaje szkoleniowiec Stali Gorzów.

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *