Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Stal Gorzów drugą siłą ligi? „Jesteśmy w plecy jeden domowy mecz”

Stal Gorzów
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Stal Gorzów drugą siłą ligi? „Jesteśmy w plecy jeden domowy mecz”

ebut.pl Stal Gorzów pewnie pokonała Krono-Plast Włókniarza Częstochowa 48:41 na torze przy ulicy Olsztyńskiej. Gorzowianie mieli spotkanie tak naprawdę przez cały czas pod kontrolą. Po meczu z dziennikarzami rozmawiał Oskar Fajfer.

Polski senior Stali przyznał, że jest zadowolony przede wszystkim z wyniku całej drużyny. On sam ze swojego wyniku nie jest jednak w pełni szczęśliwy, ponieważ pod koniec spotkania jego motocykl nieco się przegrzewał, przez co brakowało mu mocy i nie mógł on przywozić do mety najwyższych możliwych zdobyczy.

Z drużyny bardzo, bo wywozimy trzy punkty, taki jaki był plan przed meczem. Indywidualnie sporo nerwowości, trochę żonglowaliśmy tymi ustawieniami. 13 i 14 bieg też ten motor był troszkę przegrzany na tę temperaturę, nie zdążyliśmy go do końca wychłodzić i było widać, że z kółka na kółko brakowało mocy — mówił po meczu zawodnik Stali.

Ostatnio sporo się mówi o jeździe Oskara Fajfera. Według wielu zawodnik zaczął dużo ostrzej poczynać sobie z rywalami na torze. W meczu w Częstochowie po raz kolejny mocno i bezkompromisowo przepchnął się przy krawężniku obok zawodnika gospodarzy.

Jak jechałem koleżeńsko, to było, że za słabo. Jak jadę trochę agresywniej, to że za agresywnie. Taka jest Ekstraliga, że musisz walczyć o każdy punkt, każdy punkt trzeba wyszarpywać wręcz, co było widać w ostatnim biegu. Jak za koleżeńsko jedziesz, to gubisz punkty. Tak trzeba jeździć w Ekstralidze, bo to jest najwyższy poziom i każde zawahanie rywale wykorzystują — tłumaczył zawodnik ebut.pl Stali.

Gorzowianie nadal mogą zająć drugie miejsce w ligowej tabeli na koniec sezonu zasadniczego. O pierwszej pozycji nie ma co marzyć, ponieważ ta „zarezerwowana” jest dla Orlen Oil Motoru Lublin. Kibice jednak zaczynają powoli dywagować, czy nie lepiej byłoby być może skończyć na trzeciej pozycji, aniżeli drugiej. Fajfer zaznacza jednak, że raczej nie ma co próbować trafić na konkretnego rywala.

Chyba nikt nie będzie „szachował”. Wiadomo, że dla każdej drużyny najlepiej jest zdobyć najwięcej punktów i znaleźć się jak najwyżej. Wtedy teoretycznie powinno się jechać ze słabszą drużyną w tabeli, natomiast każdy mecz jak jedziemy, to chcemy wygrywać. Nieważne, na kogo trafimy w play-offach.

Oskar Fajfer nie chce mówić wprost o swojej drużynie jako o drugiej sile w PGE Ekstralidze. Fakty są jednak takie, że Stal bardzo dobrze radzi sobie w tym roku na wyjazdach, a do tego straciła punkty w domowym meczu z GKM-em, który zakończył się obustronnym walkowerem. Nie ma więc nic dziwnego w stawianiu tej ekipy za plecami Motoru.

Nie mi to oceniać. Jeszcze mamy trochę meczów do końca. Poczekajmy, zobaczymy, jak to się ułoży dalej. Tak naprawdę jesteśmy w plecy jeden mecz u siebie domowy, gdzie też punktów mogliśmy nałapać trochę. Jedziemy dalej, jesteśmy skupieni na następnych meczach, aby zdobywać punkty — zakończył przed naszymi kamerami Oskar Fajfer.

MAAS 050524 133
Fot. Marta Astachow
Jakub Miśkowiak
Fot. Marta Astachow

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *