„Sport jest nieprzewidywalny” – prognoza na finał 2. Ligi Żużlowej
„Sport jest nieprzewidywalny” – prognoza na finał 2. Ligi Żużlowej
Jednym z gości naszego ostatniego magazynu Best Speedway TV był Pan Robert Kościecha – szkoleniowiec młodzieży GKM Grudziądz. Poruszyliśmy z naszymi ekspertami temat zbliżających się finałów, które będą miały miejsce w najbliższy weekend.
Na sobotę zaplanowano rewanż zespołu OK Bedmet Kolejarz Opole z drużyną SpecHouse PSŻ Poznań. Pierwszy mecz finałowy zwyciężyli gospodarze ze znaczną przewagą 53:37. Opole ma więc do odrobienia sporą liczbę punktów.
Jak uważa Robert Kościecha „sport jest nieprzewidywalny”. Podczas rozmowy wspomniał o meczu, który odbył się ponad 4 lata temu pomiędzy Poznaniem a Bydgoszczą. Podczas tego starcia zawodnicy odrobili aż 28 punktów. „Wszyscy łapali się za głowę, że jest to niemożliwe. A jednak się stało”.
Poznań ma niełatwe zadanie, ponieważ skład przed meczem finałowym uległ znacznemu osłabieniu. „Gdzieś ten zespół może się posypać. Oby tak oczywiście nie było” – wspomina Kościecha. Szkoleniowiec twierdzi również, że bardzo wiele zależy od juniorów. „Gdy junior robi 15 punktów u siebie, to można sobie żonglować”. Jako przykład został podany Wiktor Przyjemski (zawodnik Abramczyk Polonii Bydgoszcz) – „Ktoś może powiedzieć seniorzy – okej, ale gdy Wiktor pojechał na niższym poziomie w Zielonej Górze to już było widać. Gdy zdobył komplet punktów – Bydgoszcz wygrywała. Mając takiego juniora, który robi komplet, jest łatwiej trenerowi i zespołowi wygrać”.
fot. Sandra Rejzner
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii