Żużel. Speedway Grand Prix tnie miliony. SEC wykorzysta ten moment?
Obniżki w Speedway Grand Prix 2026 kontra stabilne stawki SEC. Jak zmienia się pula nagród i finansowa hierarchia w żużlu?
Speedway Grand Prix tnie nagrody i oszczędza miliony, a SEC idzie w przeciwnym kierunku. Stawki w mistrzostwach Europy nie spadły, mimo finansowego zamieszania wokół SGP. Czy to tylko chwilowa stabilizacja, czy sygnał, że układ sił w żużlu zaczyna się zmieniać?
W ostatnich tygodniach najwięcej mówiło się o cięciach w cyklu Speedway Grand Prix. FIM zmniejszył pulę na każdą rundę o ponad 36 tysięcy euro. W skali sezonu daje to oszczędności rzędu ponad 1,5 miliona złotych. Dla części zawodników to wyraźny sygnał, że złote czasy finansowej ekspansji GP właśnie się skończyły.
Tymczasem FIM Europe postawił na zupełnie inny komunikat. W SEC nic nie zmienia się w kwestii pieniędzy. I to może mieć większe znaczenie, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.
Żużel. Mocne nazwiska to nie wszystko. W Kolejarzu Opole wiedzą, co zdecyduje o sukcesie
Stawki SEC 2026 bez zmian. Kontrast wobec obniżek w SGP
W sezonie 2026 pula nagród na jedną rundę SEC nadal wyniesie 43,4 tysiąca euro. Dla porównania, w Grand Prix będzie to 87,5 tysiąca euro. Różnica jest więc wciąż wyraźna, ale już nie tak ogromna jak jeszcze kilka lat temu.
Za zwycięstwo w rundzie SGP zawodnik otrzyma 11 550 euro. W SEC triumf oznacza 5 tysięcy euro. Jeszcze niedawno mówiono, że mistrzostwa Europy zaczynają finansowo zbliżać się do Grand Prix. Potem GP mocno „odjechało”. Teraz proporcje znowu się zmieniają – po obniżkach w SGP różnica to już mniej więcej połowa.
W całym cyklu SEC odbędą się cztery rundy. Zawodnicy pojadą 18 lipca w Zielonej Górze, następnie w niemieckim Güstrow, Rzeszowie oraz w czeskich Pardubicach, gdzie poznamy mistrza Europy.
Czy finansowe cięcia w Grand Prix zmienią podejście zawodników?
Spadek puli w SGP wywołał dyskusję w środowisku. Niektórzy zawodnicy podkreślali, że walczą przede wszystkim o prestiż i medale. Tyle że w zawodowym sporcie pieniądze zawsze mają znaczenie – szczególnie przy rosnących kosztach sprzętu i logistyki.
Stabilność stawek w SEC może być więc dla części żużlowców argumentem, by poważniej traktować ten cykl. Tym bardziej że mistrz Europy uzyskuje awans do Grand Prix. To wciąż jedna z najważniejszych dróg wejścia do światowej elity.
Nie chodzi więc wyłącznie o 5 tysięcy euro za wygraną w pojedynczym turnieju. Chodzi o szansę na miejsce w najbardziej prestiżowym cyklu świata.
Żużel. Falubaz odpowiada na słwoa Rusieckiego. To wyjaśnia sprawę
Mistrzostwa Europy nie tylko o medale. To realna przepustka do SGP
SEC od kilku lat buduje swoją markę jako coś więcej niż „drugi poziom” rywalizacji. Cztery rundy, mocna obsada i konkretna nagroda w postaci awansu do SGP sprawiają, że presja jest porównywalna z tą w Grand Prix.
Jeśli różnice finansowe między cyklami będą się dalej zmniejszać, może to wpłynąć na postrzeganie całej hierarchii w żużlu. Zwłaszcza że koszty startów rosną, a zawodnicy coraz dokładniej liczą opłacalność poszczególnych imprez.
Na razie FIM Europe wysłał jasny sygnał: w mistrzostwach Europy nie będzie cięć. Pytanie tylko, czy to początek nowej równowagi w żużlu, czy jedynie chwilowy przystanek przed kolejnymi zmianami. Najbliższy sezon może pokazać więcej, niż same liczby w tabeli stawek.



- Żużel. Włoski żużel dostaje drugą szansę. Castagna pod największą presją
- Żużel. Audyt w Stali Gorzów ujawnia szczegóły. Tego nikt się nie spodziewał
- Żużel. Speedway Grand Prix tnie miliony. SEC wykorzysta ten moment?
- Żużel. Mocne nazwiska to nie wszystko. W Kolejarz Opole wiedzą, co zdecyduje o sukcesie
- Żużel. Falubaz odpowiada na słwoa Rusieckiego. To wyjaśnia sprawę