Sparta Wrocław miała wsparcie od Woffindena „Robi wszystko, żeby pomóc naszej drużynie”
Sparta Wrocław miała wsparcie od Woffindena „Robi wszystko, żeby pomóc naszej drużynie”
Betard Sparta Wrocław w niedzielę wywalczyła awans do półfinałów. Wrocławianie w Grudziądzu wygrali pierwszy mecz wyjazdowy w sezonie i przypieczętowali swój sukces w dwumeczu. Na pewno drużyna Dariusza Śledzia może być zadowolona ze swojej postawy. Pomoc w osiągnięciu takiego wyniku wystosował również kontuzjowany zawodnik, co po meczu potwierdził Maciej Janowski.
Już początek meczu pokazał, że Betard Sparta Wrocław pojechała do Grudziądza zgarnąć pełną pulę. Po pierwszej serii wrocławianie prowadzili 17:7. Później dołożyli jeszcze kilka punktów do swojej przewagi i ostatecznie sięgnęli po zwycięstwo. W ubiegłym tygodniu przed tym starciem wrocławianie trenowali w Gnieźnie. Czy na jazdy na podobnym do grudziądzkiego owalu pomogły? Tak wypowiadał się na ten temat kapitan drużyny.
– Na pewno w jakimś sensie to pomogło. Wiadomo, że tor wrocławski jest zupełnie inny. W Gnieźnie mogliśmy gdzieś tam potrenować na troszeczkę innej geometrii. To pomogło. Bardzo dobre wejście naszej drużyny w zawody. Te pierwsze dwie serie wydaję mi się, że zrobiliśmy fajną przewagę i mieliśmy też świadomość tego, że gospodarze zaraz gdzieś będą się przebudzać i nas atakować. Na szczęście ta przewaga była na tyle duża, że ciężko gospodarzom było nadrobić, więc cieszę się, że udało się wygrać – przyznał w pomeczowej mix-zone Maciej Janowski.
– Jest to dosyć dziwny sezon dla mnie. Na pewno dzisiaj też w takiej mojej super dyspozycji brakowało troszeczkę luzu, dosyć mocno pospinane mięśnie. Od rana gdzieś tam próbowaliśmy z fizjoterapeutą, pozdrawiam Eliasza, bo dzisiaj rano zdecydował się spędzić ze mną ten czas, nie z rodziną przy śniadaniu, więc bardzo mu za to dziękuję, więc cieszę się, że udało mi się dzisiaj wystąpić i na to, jak się czuję, na pewno te 9 plus 1 biorę – opowiedział.
Podopieczni Dariusza Śledzia cały czas muszą sobie radzić bez jednego ze swoich podstawowych zawodników. Kontuzję łokcia leczy bowiem Tai Woffinden. Brytyjczyk nie zapomniał jednak o swoim klubie i zdecydował się na pomoc. W Grudziądzu był obecny jego team, a także motocykle, które służyły dla Francisa Gustsa. Taką informację potwierdził po meczu Janowski.
– Byli Taia mechanicy, obecni tak naprawdę Jasona Doyle’a, ale wypożyczeni do Taia. Był Taia sprzęt, więc Tai tutaj robi wszystko, żeby pomóc naszej drużynie – zdradził na antenie Canal+ Sport.
Teraz Betard Spartę Wrocław czeka półfinałowy bój z ebut.pl Stalą Gorzów. Wrocławianie będą walczyli w nim o awans do finału i możliwość walki o złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski.


Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ
- Żużel. Bartosz Zmarzlik i powrót do Gorzowa znów tematem rozmów. Kulisy wracają
- Żużel. Polonia Piła z nowym młodzieżowcem. Ten ruch nie jest przypadkowy
- Żużel. Tai Woffinden przerywa milczenie po plotkach o SGP
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy z kolejnymi nazwiskami. Te nazwiska robią różnicę
- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność