Robert Kościecha ma żal do kibiców. „Nie chcę się z nimi pokłócić”
Robert Kościecha ma żal do kibiców. „Nie chcę się z nimi pokłócić”
Wówczas bowiem doszło do zamieszek na trybunach. Najzagorzalsi kibice GKM-u wzniecili ogień, między innymi podpalając szaliki drużyny przeciwnej. Sędzia w takiej sytuacji musiał zarządzić dłuższą przerwę, tak by organizatorzy mieli czas na uspokojenie sytuacji na trybunach oraz przede wszystkim po to, by widoczność była optymalna. Z trybun bowiem unosiły się spore nakłady dymu.
– Nie chcę na gorąco poruszać tego tematu zachowania kibiców, bo nie chcę się z kibicami pokłócić […] W zimę spotkałem się z „szefem” tych kibiców i powiedziałem, żeby takie sytuacje się nie zdarzały. Po pierwsze klub płaci potężne kary za to, że taki sytuacje są. A po drugie chłopacy, byliśmy na fali wznoszącej, gdzieś psychicznie zeszli na dół. To było widać, że Zielona Góra złapała wiatr w żagle i zaczęli jechać — mówił po meczu nieco rozżalony Robert Kościecha dla klubowej telewizji.
Trener został dopytany o to, co stało się z torem podczas przerwy. Odpowiedź nie może zaskakiwać. Mamy końcówkę czerwca i dość wysokie temperatury. W takich warunkach tor bardzo szybko się przesusza. Wobec tego trzecia seria startów ruszyła na nieco innej nawierzchni, aniżeli życzyliby sobie tego gospodarze. Przede wszystkim jednak dłuższa przerwa wybiła ich z dobrego rytmu i pozwoliła zielonogórzanom „na nowo” wejść w mecz.
– Przesuszył się. Wiadomo, jest ciepło. Wystarczy 15-20 minut, gdy nie ma wody i tor się przesusza. Jest troszeczkę inny tor. Zawodnicy mieli rację i tu nie ma o czym mówić – powiedział Kościecha przed kamerami.


Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ
- Żużel. PSŻ Poznań sięga po młody talent z Australii. To on dołącza do „Skorpionów” w sezonie 2026
- Żużel. Polonia Piła idzie za ciosem! Drugi junior z PSŻ Poznań
- Żużel. Bartosz Zmarzlik i powrót do Gorzowa znów tematem rozmów. Kulisy wracają
- Żużel. Polonia Piła z nowym młodzieżowcem. Ten ruch nie jest przypadkowy
- Żużel. Tai Woffinden przerywa milczenie po plotkach o SGP