Żużel - Best Speedway Tv - Grand Prix na żużlu, żużel na żywo!

Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Rafał Lewicki po Speedway Grand Prix w Teterow! – „Tor był bardzo trudny, na pewno wymagał ogromnych umiejętności, determinacji od zawodników”

Rafał Lewicki

Rafał Lewicki po Speedway Grand Prix w Teterow! – „Tor był bardzo trudny, na pewno wymagał ogromnych umiejętności, determinacji od zawodników”

Podczas minionej rundy Grand Prix na żużlu w Teterow, mieliśmy przyjemność rozmawiać z Rafałem Lewickim o przygotowaniu torów podczas Speedway GP, widowisku jazdy towarzyszącemu podczas rund, analizie torów, które mogłyby odświeżyć rundy cyklu oraz narzekaniu na widowisko czy też słabszej frekwencji. Nie zabrakło też pytania o rundy Indywidualnych Mistrzostw Polski na żużlu.

Jak oceni Pan rundę w Teterow? – Trudna, ale na pewno ze szczęśliwym zakończeniem. – przekazał na początek Rafał Lewicki.

Rafał Lewicki

Jak oceniły pan przygotowanie toru czy też brak płynnej jazdy u zawodników? – Przed chwilą dosłownie zamieniłem słowo z Taiem Woffindenen i fakt było ciężko, ale to też „fan” kiedy jest ciężko. Więc tutaj takie podejście mocno jeździeckie. Nie możemy mówić o jakimś przygotowaniu toru, bo tutaj na tym obiekcie nie ma zbyt wiele zawodów. Pewnie organizatorzy zrobili, co mogli. Tor był bardzo trudny, na pewno wymagał ogromnych umiejętności, determinacji od zawodników. Tym bardziej cieszymy się, że Polacy dali sobie na nim świetnie radę.

Zauważyłem, że duża ilość zawodników miała uwagi czy też zastrzeżenia do Phila Morrisa – trudno nie mieć pretensji. Spotkałem się już z kilkoma teraz zawodnikami i właśnie mówił, każdy z nich, że na tak trudnym torze nie jeździli jeszcze w swojej karierze, więc to pokazuje, jak wymagający on był. Tym bardziej powinniśmy się cieszyć, że nikomu nic poważnego się podczas tych kilku upadków nie stało.

-Ale taki jest cykl Grand Prix. Też o tym mówiliśmy, że niestety te lokalizacje wyjeżdżają poza Polskę, poza stadiony, na których te zawody są rozgrywane rzadziej, na których mamy mniejsze doświadczenie przygotowania tych torów, bo to, że przyjeżdża Phill Morris i robi tor, to też nie jest tak, że Phill z premedytacją niszczy żużel tylko po prostu na obiektach, na których, tego doświadczenia jest mniej i są inne nawierzchnie, inaczej tor się zachowuje. Z tego później to też wynika, że te tory się tak zachowują.

Odnośnie właśnie przygotowania torów czy też wyboru ich. Nie uważa pan, że rundy Grand Prix powinny być ciekawsze. Zawodnicy powinni się tasować na torze. Czy też powinno być parę ścieżek do wyprzedzania? Ale też oczywiście powinny być bezpieczne. A ostatnie rundy trochę nudzą niż pokazują żużel w najlepszym wydaniu

– No nie, ale odbijając piłeczkę powiem panu – Toruń Grand Prix i ostatnie wydarzenia. Ja byłem przeszczęśliwy przecież Artiom wygrywał tam mistrzostwo świata, ale czy tam mieliśmy ciekawe ściganie? Dzisiaj nie ma gwarancji. Nie ma jakby sprawdzonego schematu, który gwarantuje dobrego widowiska.

Ale z czego to wynika? – wie Pan, moglibyśmy dużo dyskutować, analizować i tak pewnie byśmy nie doszli do właściwego wniosku. Żużel jest bardzo zmiennym sportem, dynamicznym w różnych lokalizacjach różnego rodzaju nawierzchni geometrii. I dzisiaj nie ma po prostu jednego złotego przepisu na to, żeby tory były jakoś powtarzalnie przygotowywane. Są pewne miejsca, gdzie możemy od razu z góry zakładać na przykład – moja rodzina Bydgoszcz, gdzie ściganiem można zakładać w ciemno, że będzie. Ale są też takie gdzie, chociażby jak ostatnio Praga. Tego ścigania nigdy nie było na najwyższym poziomie jakieś walki jazdy w kontakcie i też nie zakładam, że to się zmieni przy tej geometrii.

Z Ciekawych torów można zaproponować Manchester czy też Nagyhalasz- No i jest tutaj Manchester. To jak najbardziej tak. Mówimy tutaj o rundzie w Wielkiej Brytanii, ale mamy też Cardiff z racji obiektu Cardiff zdecydowanie Manchester wyprzedza. Mieliśmy w Manchesterze Puchar Świata i tutaj te zawody na pewno już mogły się bardziej podobać. Co do Węgier no to też jest tak, że jednak potrzebny jest odpowiedni organizator promotor, który podoła no bo tutaj zorganizować zawody na takim poziomie to też nie jest bułka z masłem.

Odnośnie Indywidualnych mistrzostw Polski. Druga runda w Krośnie trzecia w Rzeszowie. – Ciekawe lokalizacje, bo myślę, że kibice miejscowi będą bardzo usatysfakcjonowani. A z kolei z drugiej strony no to myślę tutaj, patrząc na pierwszą rundę w Grudziądzu, to może być fajne ściganie.

Ale jak się pojawi oficjalna informacja odnośnie tych miast. Na pewno padnie też hasło, że Krosno właśnie ostatnio miało problemy z przygotowaniem toru. – No ale wierzę, że te problemy są za nimi, że był tam przecież znakomity specjalista od przygotowania toru nasz narodowy trener Marek Cieślak i on pewnie jakieś ciekawe wskazówki i rady tam miejscowym działaczom i pracownikom klubu czy też toromistrzom przekazał. I takie sytuacje się już jeśli chodzi o tor w Krośnie, nie będą powtarzały. Na to liczymy no bo, co więcej możemy liczyć, że będzie tylko lepiej.

Czy żużel idzie w ubijanie torów i przygotowywanie twardych nawierzchni. Czy to idzie bardziej w stronę bezpieczeństwa, czy właśnie nie i w jaką w takim razie? – tory przyczepne są bezpieczne, tory powinny być przede wszystkim przewidywalne dla zawodników. To nie chodzi o to czy jest przyczepna nawierzchnia, czy twarda, ale taka jak była dzisiaj – czyli było bardzo dużo miejsc, na których były dziury, które trudno było zawodnikom ominąć. To one powodowały właśnie te niekontrolowane sytuacje. Żużel poszedł w kierunku rozwój technologii silników tego, że mamy silnik, w którym skutkiem jest skok kręcący dużo więcej obrotów aniżeli chociażby jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu.

-Powoduje to, że te motocykle są dużo mniej sterowne i wymagają większych umiejętności, ale też odpowiedniej regulacji do tego, żeby jeździć na nich szybko. Ale jak popatrzymy na rekordy torów, to te rekordy torów wcale nie są osiągane teraz. Pomijamy oczywiście kwestie kiedy tor jest przebudowany. Ale jeśli popatrzymy na czasy wyścigów to, to lata kiedy były kolokwialnie mówiąc ekstremalnie przyczepne tory, to czasy były szybsze i ale i jazda była bardziej bezpieczna, kontrolowana aniżeli teraz. Popatrzmy nawet na liczbę kontuzji. No to też jest ciągle takie zagadnienie. Przecież na bezpiecznych teoretycznie torach na wolniejszych motocyklach, zawodnicy odnosili ciężkie kontuzje.

– Takim sportem jest żużel. Więc tutaj nie doszukiwałbym się znowu też takiej analogii do tego, że tory twarde to będą tory bezpieczne. Oczywiście, że będą pozwalały na walkę, może na jazdę w mniejszym dystansie między zawodnikami, bo trudniej odjechać na torze, na których jest kilka ścieżek. A na takim torze twardym tych kilka ścieżek jest łatwiej gdzieś uzyskać.

Bo dążę do tego, że dużo osób zauważyło, że coraz mniej kibiców jest na stadionach. Coraz więcej ludzi narzeka na widowisko na nudę na torze – Wie pan ja jednak bym tego nie równał do narzekania na widowisko. Natomiast to, że ludzi jest mniej na stadionach to przede wszystkim też wina tego, w jakich czasach żyjemy, że dzisiaj dużo ludzi młodych, ale nie tylko, spędza czas w inny sposób, niż na stadionie. Spędza go przed telewizorem lub w internecie. No przecież rozwój socjal mediów i tego wszystkiego to poszło w tę stronę i ja bym nie wrzucał wszystkiego do jednego worka.

-Oczywiście, że to jest tym bardziej dodatkowe i trudne zadanie dla organizatorów, żeby kibica przyciągnąć na stadion. To się dziś tutaj robi. Mieliśmy okazję oglądać to miasteczko zawodów. Zawodnicy wychodzą całą szesnastką, do kibiców poprzez autografy, jakieś tam zdjęcia razem, więc co można to organizatorzy próbują robić. Natomiast problem leży gdzie indziej. Dzisiaj Ludzie często spędzają inaczej swój wolny czas, mają dostępu do telewizji. Mało tego. No wystarczy dzisiaj mieć smartfona z internetem i siedząc sobie na działce przy grillu i patrzeć na zawody. No nie trzeba koniecznie udać się na stadion. Przecież przed laty to było zupełnie nieosiągalne.

– Trzeba było mieć radio, żeby usłyszeć jakąś relację. To był szczyt marzeń. A dzisiaj tak można obejrzeć powtórki wywiady i inne rzeczy nawet z pozycji smartfona. Więc tutaj bym się ku temu myśleniu skłaniał. Tak jak mówię, to jest duże zadanie i wyzwanie przed organizatorami, żeby stadiony zapełnić. Ale nadal widzę, że na sporej części obiektów szczególnie w Polsce to zainteresowanie jest, ale zainteresowanie rozgrywkami ligowymi to jest jakby ciągle taki motor napędowy, że liga jest takim produktem bardziej pożądanym.

fot. Rafał Lewicki/facebook

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
Reklamy
×
Reklamy
×