Żużel. Przemysław Pawlicki zrobił ruch, który może zaskoczyć wszystkich
Przemysław Pawlicki zostaje w Grindsted na sezon 2026. Kontrakt w Danii, jazda w trzech ligach i jasny plan na przyszłość
Przemysław Pawlicki nie zamierza zwalniać tempa. Wręcz przeciwnie. Polak właśnie potwierdził kolejny kontrakt na sezon 2026 i wygląda na to, że jego kalendarz startów będzie jednym z najbardziej napiętych w całym żużlowym środowisku.
Oficjalnie ogłoszono, że Pawlicki pozostaje w barwach Grindsted Speedway Klub, czyli jednego z solidnych zespołów duńskiej SpeedwayLigaen. To oznacza, że w 2026 roku będzie regularnie ścigał się aż w trzech ligach: polskiej, szwedzkiej i duńskiej.
I nie są to ruchy przypadkowe.
Pawlicki domyka układankę na 2026. Konkret, nie obietnice
Dla samego zawodnika sprawa jest jasna: chce jeździć dużo, równo i na wysokim poziomie. Bez półśrodków. – Każdy sezon przynosi nową motywację. Mój cel zawsze jest ten sam: rozwijać się, jeździć równo i dawać z siebie jak najwięcej dla zespołu – podkreślił Pawlicki po ogłoszeniu kontraktu.
W praktyce oznacza to jedno: Polak buduje sezon tak, by być cały czas „w rytmie”. Starty tydzień w tydzień, różne tory, różne ligi, różne warunki. Dla doświadczonych zawodników to często klucz do stabilnej formy.
Żużel. Piotr Rusiecki wyszedł na wolność. Były prezes Unii Leszno na razie nie wraca do klubu
„To klub, który wiele dla mnie znaczy”. Tu nie chodzi tylko o kontrakt
Pawlicki nie ukrywa, że Grindsted to dla niego coś więcej niż kolejny punkt na mapie. – Grindsted to klub, który wiele dla mnie znaczy – nie tylko ze względu na ściganie, ale przede wszystkim dzięki ludziom i wyjątkowej atmosferze wokół drużyny. Czuję się mocny, zmotywowany i gotowy, by ponownie dać z siebie wszystko dla GSK oraz kibiców – dodał.
Takie słowa nie padają przypadkiem. Duńczycy od lat stawiają na Pawlickiego i traktują go jako jednego z liderów zespołu. Dla klubu jego pozostanie to ogromna ulga, a dla rywali – jasny sygnał, że Grindsted znów chce bić się wysoko.
Falubaz priorytetem, ale Pawlicki myśli szerzej
W Polsce priorytetem Pawlickiego pozostają starty w barwach Stelmet falubaz-zielona-gora/">Falubaz Zielona Góra w PGE Ekstralidze. To tam będzie skupiona największa presja i największe oczekiwania.
Jednocześnie Polak konsekwentnie zabezpiecza się sportowo, dorzucając kolejne ligi do swojego programu. To pokazuje ambicję i świadomość, że w dzisiejszym żużlu sama Ekstraliga często nie wystarcza, by utrzymać topową dyspozycję przez cały sezon.
Żużel. Zawodnik przerywa milczenie po odejściu z PSŻ Poznań. „To nie była moja decyzja”
Grindsted kompletuje skład. Nazwiska robią wrażenie
Po podpisie Pawlickiego duński klub zamknął skład na sezon 2026. Oprócz Polaka w kadrze znaleźli się m.in.:
- Ryan Douglas
Mathias Pollestad
Kenneth Bjerre
Oskar Polis
Villads Nagel
Jonas Seifert-Salk
Tim Sørensen
Adam Bednar
Andreas Olsen
To mieszanka doświadczenia i młodości, która może sprawić, że Grindsted będzie jedną z najciekawszych ekip ligi.



- Żużel. Ostrovia Ostrów odpala kolejną bombę! Dwa nazwiska, które podnoszą rangę Speed Masters
- Transmisja Super Prix USA 2026 z Bakersfield! Sprawdź, gdzie i o której oglądać na żywo
- Żużel. Zamieszanie wokół prezesa GKM Grudziądz. Klub wydał oświadczenie
- Żużel. Leon Madsen wysyła sygnał rywalom. Falubaz może mieć potężną broń
- Żużel. Patryk Wojdyło chwali ROW Rybnik za konkrety. Po tych słowach w Łodzi zawrzało