Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Piotr Pawlicki mimo powrotu odczuwa skutki odniesionej kontuzji „Wiadomo, że po trzech tygodniach od złamania ta kość nie jest w stu procentach zrośnięta”

Piotr Pawlicki
📅 13 sierpnia 2023 🕒 12:47 ⏱ 2 min czytania ✍️ Autor:

Piotr Pawlicki mimo udanego odczuwa skutki odniesionej kontuzji „Wiadomo, że po trzech tygodniach od złamania ta kość nie jest w stu procentach zrośnięta”

Podczas środowego meczu PGE Ekstraligi, w którym mierzyły się dwie najsilniejsze obecnie drużyny: Sparta Wrocław i Motor Lublin, do składu wrocławian po kontuzji prawej kostki powrócił Piotr Pawlicki. Dla Pitera były to całkiem udane zawody, gdyż zdobył w nich 7 puntków, wygrywając dwa biegi.
Czy Unia Leszno zwycięży z Betard Spartą po raz drugi? Fogo Unia Leszno – Betard Sparta Wrocław [ZAPOWIEDŹ]

W pomeczowej mix-zonie 28-latek wypowiedział się na temat swojego powrotu do zdrowia. Na początku wypowiedzi Pawlicki podziękował wszystkim osobom zaangażowanym w jego powrót na tor, bo początkowe prognozy były takie, żeby tę nogę poddać operacji i zespolić kość, jednak razem z lekarzami z wrocławskiego Rehasportu doszli oni do wniosku, żeby zostawić nogę w takim stanie, w jakim jest i to zadziałało. Kość się zrasta, jednak po trzech tygodniach od urazu nie jest ona w pełni zdrowa, ale taki stan pozwala na rywalizację na torze i walkę o punkty.

„Chciałbym na początku podziękować wszystkim, którzy przyłożyli się do tego szybkiego powrotu, bo na początku w ogóle spekulacje były, żeby podjąć się operacji i zespolić tą kość, natomiast z doktorem Pająkiem i doktorem Cybulskim w Rehasporcie podjęliśmy decyzję, że jednak zostawiamy to tak, jak jest i to była dobra decyzja. Chwyciło, jest ten zrost, wiadomo, że po trzech tygodniach od złamania ta kość nie jest w stu procentach zrośnięta, aczkolwiek na tyle, żebym mógł rywalizować i dołożyć jakieś punkty do drużyny” – mówił w pomeczowej mix-zonie Piotr Pawlicki.

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Avatar Krzysztof Choroszy

Autor tekstu:

Krzysztof Choroszy

Z żużlem związany od 6. roku życia. Prywatnie fan Arsenalu, F1 i dobrego jedzenia.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *