Piotr Pawlicki rozgoryczony po decyzji sędziego
Piotr Pawlicki rozgoryczony po decyzji sędziego
W wyścigu piątym niedzielnego spotkania Betard Sparty Wrocław z Tauron Włókniarza Częstochowa doszło do niebezpiecznego wypadku. Na tor upadł Kacper Woryna. Decyzja sędziego o wykluczeniu Piotra Pawlickiego wywołała kontrowersję. Sprawę skomentował wyraźnie rozgoryczony zawodnik gospodarzy.
Falubaz pokonuje u siebie Polonię 50-40! Nie obyło się bez kontrowersji! [RELACJA]
Na początku drugiej serii startów doszło do niebezpiecznego wypadku Kacpra Woryny. Żużlowiec po wyprzedzeniu przez Artioma Lagutę odprostował motocykl i zahaczył o tylne koło jadącego po zewnętrznej Piotra Pawlickiego. Wychowanek rybnickiego ROW-u wpadł pod bandę, a dodatkowo uderzył jeszcze w swój motor. Na szczęście podniósł się z toru i udał się do parku maszyn.
Arbiter zawodów postanowił wykluczyć Piotra Pawlickiego, co wywołało konsternację na stadionie oraz wśród osób komentujących spotkanie podczas transmisji na łamach stacji Canal+. Wychowanek leszczyńskiej Unii wyprzedzał Worynę i nie widział tego, co się dzieje za nim.
Swoje zdanie na temat tej sytuacji wyraził pod koniec meczu w wywiadzie z Mateuszem Kędzierskim. – Szkoda gadać. Mijasz po krawężniku, to cię wykluczają, mijasz po szerokiej, to też cię wykluczają. Sędziowie chyba mają jakąś dziwną nagonkę na mnie, ale ja muszę sobie z tym poradzić – powiedział Piotr Pawlicki.
Betard Sparta Wrocław minimalnie pokonała Tauron Włókniarz Częstochowa 46:44. Kto wie jednak, jakby potoczył się ten mecz, gdyby nie decyzja arbitra Pawła Słupskiego.
fot. Paweł Wilczyński
MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy
- Żużel. Tym razem się uda? Ultrapur Start Gniezno chce walczyć o awans!
- Żużel. Duńska Speedway Ligaen wchodzi na nowy poziom? Szykują się duże zmiany w transmisjach
- Żużel. Artiom Łaguta złamał ustalenia?! Prezes Polonii Bydgoszcz nie kryje żalu po decyzji lidera Sparty