Peter Ljung: „Celem jest powrót do wysokiej dyspozycji”

Peter Ljung w pamięci kibiców Unii Tarnów zapisał się dzięki swoim dobrym występom z czasów, kiedy reprezentował barwy Jaskółek. Po przenosinach do klubu z Krosna nie było już tak kolorowo. O poprzednim sezonie Szwed z pewnością chciałby jak najszybciej zapomnieć. Teraz niegdyś lider tarnowskiej ekipy powrócił na stare śmieci, aby pomóc drużynie w odbudowie w 2. Lidze Żużlowej.

W Tarnowie zawsze czułem się dobrze i mile widziany. Tak jak w domu, mimo, że jest to w Polsce – przyznał otwarcie Szwed. Nic więc dziwnego, iż wybór na sezon 2022 padł na Jaskółki. Powrót do dobrej formy będzie Ljunga będzie kluczowy dla tegorocznego spadkowicza z eWinner 1. Ligi. – Jest sporo rzeczy, które zamierzamy zrobić inaczej niż w minionym sezonie. To dotyczy zarówno mnie, sprzętu jak i teamu. Celem jest powrót do wysokiej dyspozycji i jestem przekonany że zrobimy wszystko co możliwe żeby tak się stało – przekonuje Peter Ljung.


Żużel w Tarnowie przeżywa kryzys, którego dotychczasowe apogeum miało miejsce w poprzedniej edycji rozgrywek. Jaskółki wygrały tylko jedno spotkanie i z hukiem pożegnali się z ligą. Dla powracającego do składu Unii zawodnika sytuacja ta również będzie nowością. – Podczas mojej jazdy w Tarnowie faktycznie nigdy nie była to 2 liga. Cóż, nie myślę za wiele o tym, jaka to liga. Nasza drużyna wygląda naprawdę fajnie, kadra zarządzająca również wygląda dobrze. Kolegów z drużyny znam już z jazdy na torze. Stawiamy sobie wysokie cele: wygrywać, żeby Tarnów powrócił tam gdzie jego miejsce – powiedział 39-latek.

Ljung będzie jednym z nielicznych reprezentantów Szwecji, którzy będą ścigać się w Polsce. Problem wydaje się być jednak bardziej złożony. Na północy brakuje zaplecza młodych i obiecujących żużlowców. W zeszłym sezonie swoich sił w Tarnowie próbował Alexander Woentin, jednak nie były to występy godne zapamiętania. – Zgadza się, problem jest duży. Ciężko stwierdzić dokładnie jaka jest tego przyczyna, ale z pewnością jedną z przyczyn są bardzo wysokie koszty rozpoczęcia kariery, więc dla młodych chłopaków jest to trudne. Ponadto to pokolenie, nazywam to iPhonowym pokoleniem, nie jest gotowe na to, żeby ciężko pracować, a w żużlu to jest jedyna droga do sukcesu, dlatego to wszystko nie wygląda zbyt obiecująco – oznajmił szwedzki żużlowiec dla serwisu uniatarnów.pl

fot. Paweł Wilczyński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *