Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Pawlicki i Janowski po wspólnej rywalizacji. Jeden z nich jeździł na nowych silnikach

Pawlicki
Fot. Marta Astachow

Autor: Jakub Bielak

Pawlicki i Janowski po wspólnej rywalizacji. Jeden z nich jeździł na nowych silnikach

NovyHotel Falubaz Zielona Góra bardzo pewnie pokonał na własnym torze Betard Spartę Wrocław. Gospodarze wyraźnie prowadzili niemal od samego początku i wrocławianie tylko zwycięstwu 5:1 w ostatniej gonitwie zawdzięczają to, że wynik nie wygląda aż tak źle. Koniec końców to Falubaz zdobył wszystkie trzy dostępne w niedzielne popołudnie punkty.

Tak naprawdę każdy w zespole gospodarzy dołożył „swoje” punkty. Przemysław Pawlicki na pewno nie uzna tego spotkania za bezbłędne, ale jego osiem „oczek” było bezcenne w ogólnym rozrachunku. Kapitan Motomyszy rozkręcał się z biegu na bieg. Po meczu wyjaśnił, że w jego parku maszyn zaszły spore zmiany.

Po drugim wyścigu zmieniłem motocykl i no troszeczkę źle wybrałem. Są to nowe silniki i dopiero je poznaję, dlatego w tych pierwszych biegach trochę brakowało mi prędkości. Od trzeciego biegu już było czuć, że to jedzie dużo szybciej. Było widać tego efekty. Może tych punktów nie jest jakoś super dużo, ale dziś cała drużyna pojechała na swoim poziomie i cieszymy się bardzo, że trzy punkty wpadały do tabeli, bo były nam one bardzo potrzebne — powiedział starszy z braci w pomeczowej mixzone na antenie Canal+Sport.

Przemysław Pawlicki potwierdził także po chwili, że nowe jednostki dostarcza mu Peter Johns.

Maciej Janowski również skomentował spotkanie na gorąco na antenie Canal+Sport. „Magic” jest tak naprawdę jedynym zawodnikiem Sparty, który może być z siebie w pełni zadowolonym. Zgromadził na swoim koncie piętnaście punktów oraz jeden bonus. Jego świetna dyspozycja jednak nie wystarczyła, ponieważ bardzo gubili się w ustawieniach jego koledzy.

Chyba błąd w ustawieniach na początku. Później tak naprawdę chyba tylko ja w drużynie trafiłem od początku. Próbowaliśmy robić korekty, ale to były kosmetyczne zmiany. Wydaje mi się, że reszta drużyny troszkę błądziła. Spodziewaliśmy się, że to będzie trudne spotkania, patrząc na ostatnie spotkanie Falubazu w Toruniu, jak tam postraszyli Apator. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko i tak też było. Gratulacje gospodarzom, a my musimy popracować, żeby było lepiej — powiedział Janowski.

Maciej Janowski
Fot. Paweł Wilczyński
Przemysław Pawlicki
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *