Patryk Dudek skomentował postawę Pawła Przedpełskiego „Szacun dla Pawła”
Patryk Dudek skomentował postawę Pawła Przedpełskiego „Szacun dla Pawła”
W niedzielnym meczu ćwierćfinałowym PGE Ekstraligi, między For Nature Solutions Apatorem Toruń a Platinum Motorem Lublin, gospodarze musieli od pewnego momentu jechać bez Pawła Przedpełskiego. Wychowanek Apatora mocno odczuwał skutki kontuzji, odniesionej tydzień wcześniej w Gorzowie, do tego stopnia, że wycofał się z udziału w zawodach.
Menedżer Wybrzeża zapowiada pracowity czas: Ruszamy do pracy nad sezonem 2024
W pomeczowej mix-zonie jeden z liderów Apatora, Patryk Dudek, zapytany został o to, czy z Pawłem mieliby oni szansę w starciu z mistrzem Polski. Dudek odpowiedział, że nie ma, co gdybać, ale i tak szacunek dla Przedpełskiego, za to, że walczył, mimo bólu kontuzjowanego nadgarstka. Przy normalnej dyspozycji 28-latka mieliby może jakieś szanse, ale lublinianie byli w meczu lepsi i zasłużyli na wygraną.
„Na pewno możemy gdybać, ale i tak szacun dla Pawła Przedpełskiego, bo wiemy, że jechał z kontuzją i tutaj na pewno przy normalnej dyspozycji Pawła może byłoby troszeczkę inaczej, jednak musieliśmy sobie po jego dwóch biegach radzić bez niego. Po prostu lublinianie byli dzisiaj lepsi i tak to bym skwitował” – mówił Patryk Dudek.
Torunianie nie są jednak bez szans w walce o „lucky loosera” i awans do półfinałów. Przegrali oni swój mecz najmniejszą różnicą punktów, ze wszystkich gospodarzy, jednak czeka ich teraz spotkanie w Lublinie, który jest arcytrudnym terenem i z pewnością nie będzie łatwo drużynie Apatora, która może już w przyszłą niedzielę, zakończyć swój sezon.
Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?