Parnicki show! Fogo Unia Leszno wygrywa z For Nature Solutions KS Apatorem Toruń [RELACJA]
Parnicki show! Fogo Unia Leszno wygrywa z For Nature Solutions KS Apatorem Toruń [RELACJA]
Nazar Parnicki stał się zupełnie niespodziewanym bohaterem i ulubieńcem leszczyńskiej publiczności w piątkowy wieczór. Choć cały zespół pojechał świetnie, to właśnie 16-letni Ukrainiec skradł show, wygrywając dwa wyścigi. Fogo Unia Leszno pokonała For Nature Solutions KS Apator Toruń 49:41.
Już w pierwszym wyścigu leszczyńscy kibice mieli powody do radości. Przełamał się bowiem Bartosz Smektała, który wygrał indywidualnie swój pierwszy wyścig w tym sezonie PGE Ekstraligi. Swój debiut w pierwszej gonitwie dnia zaliczył Nazar Parnicki. Ukrainiec walczył i jechał w kontakcie z Torunianami, ale do wyrwania im jakichkolwiek punktów było jednak daleko. W biegu młodzieżowym młode „Byki” nie dały najmniejszych szans toruńskim juniorom i wyprowadziły Unię na czteropunktowe prowadzenie. Apator jednak odrobił te straty w dwóch kolejnych biegach. Na zakończenie serii byliśmy świadkami kapitalnego pojedynku między Sajfutdinowem a Kołodziejem. Górą był ten pierwszy.
Piąty wyścig to kolejny świetny pojedynek z udziałem Emila Sajfutdinowa. Tym razem Rosjanin musiał jednak uznać wyższość żużlowca Unii, a dokładnie Grzegorza Zengoty. Szóste ściganie również zakończyło się remisem, jednak przed przerwą na równanie gospodarze wyprowadzili mocny cios w postaci podwójnego zwycięstwa. Smektała do spółki z Kołodziejem wygrali z męczącym się dziś Robertem Lambertem.
Ośmy bieg to odrobienie dwóch „oczek” w wykonaniu Apatora. Na niewiele się to zdało, ponieważ bieg później Fogo Unia Leszno po raz kolejny wygrała 5:1. Tym razem w pokonanym polu para Kołodziej-Smektała pozostawiła Przedpełskiego i Dudka. W dziesiątym biegu „Smoczyk” eksplodował za sprawą Nazara Parnickiego, który po dziewięciu biegach przerwy dostał drugą szansę piątkowego wieczora. Wykorzystał ją w najlepszy możliwy sposób – przywożąc trzy punkty, prowadząc z dużą przewagą od startu do mety. Kolejny fatalny występ podczas dwudniowego ekstraligowego maratonu dla „Aniołów” zaliczył Robert Lambert. Brytyjczyk znowu został przywieziony na 5:1. Przed jedenastym wyścigiem Fogo Unia Leszno prowadziła różnicą aż dziesięciu punktów!
Nazar Parnicki nie dostał szansy występu w biegach nominowanych. Niespełna 17-letni Ukrainiec może być jednak w pełni zadowolony ze swojego debiutu. Leszczynianie mieli w swoich szeregach czterech dużo bardziej doświadczonych seniorów, których w bój posłał Piotr Baron. Dwa ostatnie biegi to odpowiednio 3:3 i 2:4. Mecz zakończył się wobec tego rezultatem 49:41.
W drużynie gości na całej linii zawiódł przede wszystkim Patryk Dudek. Nie najlepsze występy zaliczyli również Przedpełski i Lampart. Kiedy mecz był jeszcze na styku, dwa razy podwójnie przegrał Robert Lambert. Jedynie Emil Sajfutdinow nie zawiódł kibiców przyjezdnych. Gospodarze mieli po swojej stronie niesamowicie równy i skuteczny zespół, a przede wszystkim zupełnie niespodziewany zastrzyk punktów od Nazara Parnickiego.
For Nature Solutions KS Apator Toruń – 41
1. Patryk Dudek 4 (2,2,0,0)
2. Paweł Przedpełski 6+2 (1,1*,1,2,1*)
3. Wiktor Lampart 3+2 (1*,1*,1,-)
4. Emil Sajfutdinow 16 (3,2,3,2,3,3)
5. Robert Lambert 10+1 (3,1,1,2*,2,1)
6. Krzysztof Lewandowski 1 (0,1,0)
7. Mateusz Affelt 1 (1,0,0)
Fogo Unia Leszno – 49
9. Bartosz Smektała 9+1 (3,3,2*,1,0)
10. Janusz Kołodziej 10+1 (2,2*,3,1,2)
11. Nazar Parnicki 6 (0,-,3,3)
12. Grzegorz Zengota 8+1 (0,3,2*,3,0)
13. Jaimon Lidsey 10 (2,3,2,0,3)
14. Hubert Jabłoński 2+1 (2*,0,0)
15. Damian Ratajczak 4 (3,0,0,1)
16. Antoni Mencel
Fot. Własna
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii