Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Nietypowy rytuał Janusza Kołodzieja przed startem wyścigu. „Wyjeżdżam sobie mniej więcej zobaczyć, jak wygląda nawierzchnia.”

Janusza Kołodzieja
Fot. Czarny Productions

Autor: Paweł Płóciniak

Nietypowy rytuał Janusza Kołodzieja przed startem wyścigu. „Wyjeżdżam sobie mniej więcej zobaczyć, jak wygląda nawierzchnia.”

W pierwszej rundzie PGE Ekstraligi Fogo Unia Leszno zmierzyła się z Tauron Włókniarzem Częstochowa. Gospodarze triumfowali różnicą czterech punktów, a ich liderem był Janusz Kołodziej zdobywając 13 punktów.

Prawie trzy tygodnie przed startem rozgrywek PGE Ekstraligi podczas sparingowego spotkania w Gorzowie Janusz Kołodziej groźnie upadł. Kilka dni później okazało się, że ma złamany mostek. Przez długi czas trwała walka o występ lidera leszczyńskiej Unii w inauguracyjnym pojedynku przeciwko Tauron Włókniarzowi Częstochowa. Ostatecznie Kołodziej wystąpił w tym meczu i przyczynił się do wygranej swojej drużyny, będąc jej najskuteczniejszym zawodnikiem zapisując na swoim koncie trzynaście punktów.

Miałem ogromny stres, bo nie wiedziałem jak to będzie z moją jazdą i naszymi punktami. Wszyscy wiemy, jaki był cel. Cel był taki, jaki na szczęście udało się dopiąć. Przez to było troszeczkę nerwówki, ale na pewno u mnie, może u innych nie. Udało się wygrywać z tą nerwowością i z tym, żeby w miarę dobrze pojechać. Zapunktować na tyle, by wygrać zawody. Cała drużyna świetnie pojechała, co jest mega ważne – przyznał Kołodziej

Wychowanek Unii Tarnów przed każdym wyścigiem odbywa nietypowy rytuał. Po wyjeździe na tor do wyścigu, gdy rozpoczyna się odliczanie czasu dwóch minut, odjeżdża na prostą przeciwległą. Inni zawodnicy zazwyczaj wtedy wykonują próbny start lub od razu zmierzają pod taśmę i przygotowują koleinę. Kołodziej opowiedział, dlaczego tak robi przed każdym biegiem i co dają mu właśnie takie wycieczki po torze.

Tor widać najlepiej z bliska, jak on wygląda, jak się zachowuje. Z czasem lata lecą, wzrok już coraz gorszy i najlepiej z bliska sobie zobaczyć. Wyjeżdżam sobie mniej więcej zobaczyć, jak wygląda nawierzchnia. Inni zawodnicy kopią sobie koleinę, robią start próbny. Ja tego startu nie robię, bo nie potrzebuje, więc wykorzystuje ten czas na jakby na to oglądanie. Jest, to dopuszczone więc mogę to robić – zdradził.

Pomimo występu w pierwszym spotkaniu sezonu PGE Ekstraligi z Tauron Włókniarzem Częstochowa. Nie zobaczymy Janusza Kołodzieja podczas piątkowego meczu z Apatorem Toruń. 39-latek nadal odczuwa skutki kontuzji odniesionej w Gorzowie i wraz ze sztabem szkoleniowym postanowił odpuścić pojedynek z Aniołami. Fogo Unia Leszno za Janusza Kołodzieja może zastosować zastępstwo zawodnika.

Żużel
Fot. Czarny Productions
346451333 769381367984645 5039947442951428207 n
Fot. Czarny Productions

Dołącz do nas na facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *