Przejdź do treści
Aktualności/SGP / SEC / SON / SWC

Niepewna przyszłość Grand Prix w Gorzowie Wielkopolskim. Prezes Stali odpowiada

Grand Prix w Gorzowie

Autor: Krzysztof Choroszy

Niepewna przyszłość Grand Prix w Gorzowie Wielkopolskim. Prezes Stali odpowiada

W ostatnim czasie pojawiło się wiele plotek odnośnie niepewnej przyszłości rundy Grand Prix w Gorzowie Wielkopolskim. Rzekomo prawo do organizacji turnieju chciałby przejąć Gdańsk. To dlaczego miałoby się tak stać w jednym z wywiadów wyjaśnił prezes gorzowskiego klubu.

Stal przez swoją trudną sytuację finansową ma problemy związane z kosztami organizacji takiej imprezy, jaką jest żużlowe Grand Prix. Waldemar Sadowski, prezes Stali, w rozmowie z Radiem Gorzów odpowiedział na krążące ostatnio pogłoski odnośnie braku elitarnego cyklu w Gorzowie. Sadowski wyjaśnił, że impreza bardzo obciąża budżet klubu i nie zwraca się tak, jakby mogło się wydawać. Jednocześnie niewykluczył scenariusza, że w przyszłym roku nie zobaczymy najlepszych żużlowców świata na stadionie im. Edwarda Jancarza.

Grand Prix nas bardzo obciąża. To nie jest impreza rentowna, ma kolosalne znaczenie dla naszego budżetu. Ja powtarzałem i powtórzę jeszcze raz. Rozważamy różne scenariusze, a na pewno z naszych ust nie padają słowa takie jak: sprzedaż, szantaż. Jednym scenariuszem jest to, że Grand Prix na rok opuści Gorzów Wielkopolski. To nie jest nic przesądzone – powiedział Waldemar Sadowski w rozmowie z Radiem Gorzów.

Tegoroczna runda cyklu odbyła się bez wielu problemów, jakie teraz stają na przeszkodzie w organizacji przyszłorocznego turnieju Grand Prix. To dlaczego tak się dzieje również wyjaśnił Sadowski. Prezes Stali wyjaśnił, że porozumieli się oni z organizatorem, firmą Discovery, która udzieliła gorzowianom sporej zniżki, przez co nie miało to tak dużego wpływu na budżet.

W pierwszym roku trwania umowy sytuacja za naszą wschodnią granicą mogła wpływać na różne obszary. Doszliśmy do porozumienia z Discovery na pierwszy rok cyklu, organizatorzy zrobili nam duży rabat. To nie był taki duży klocek w układance budżetowej, był on naprawdę zdecydowanie mniejszy – zaznaczył.

Plotki o zainteresowaniu gdańskich władz organizacją rundy Grand Prix na Polsat Plus Arenie Gdańsk były dla wszystkich szokujące. Nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Zapytany o możliwe rozegranie turnieju na Pomorzu, prezes gorzowskiego klubu odpowiedział, że właściciele dużych obiektów szukają dodatkowych imprez, a w Gdańsku póki co sprawdzają, czy takie mogą być w przyszłości realizowane.

Gdańsk w mediach pojawił się z jednego powodu, a mianowicie każdy operator tak dużego obiektu, szuka dodatkowych eventów. Takie obiekty muszą żyć. Gdańsk zaprosił firmę, która buduje sztuczne tory na pomiary. Chcą mieć świadomość tego, czy w ogóle takie imprezy w przyszłości mogą być rozgrywane – wyjaśnił Sadowski.

Brak rundy Grand Prix w Gorzowie były swego rodzaju niespodzianką, gdyż nikt nie spodziewałby się, że organizatorzy turnieju na stadionie im. Edwarda Jancarza nie będą w stanie go zrealizować. Nie wiadomo jak dalej potoczy się ta sprawa, ale na pewno w kolejnych tygodniach, bądź miesiącach otrzymamy odpowiedź, czy Gorzów zniknie z kalendarza mistrzostw świata.

Magazyn Żużlowy – Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *